Od berlińskiego wystąpienia Radosława Sikorskiego jesteśmy zaganiani nawet nie do konkretnych rozwiązań. Te kryją się pod enigmatycznymi etykietkami typu "Więcej Europy". Jesteśmy zaganiani do postawy. Postawy uznania polskiej suwerenności, tradycyjnych praw i przywilejów naszego państwa za zbędny balast. Za przejaw zacofania. Jak powiedział europoseł SLD Marek Siwiec – "kołtuństwa i zaścianka" (uznałbym to za autoparodię, świadome wykpienie retoryki "postępowców" z lat 40. i 50., ale widziałem i słyszałem – polityk traktował to śmiertelnie poważnie).