Reklama

Rząd daje i zabiera, czyli na czym jeździ łaska premiera

Prezydent, premier, marszałek sejmu, ministrowie, europosłowie, rzecznik rządu, były prezydent, Marcin Dubieniecki, a nawet minister propagandy Igor Ostachowicz. Wszyscy najważniejsi ludzie trzeciej Rzeczypospolitej przybyli na mecz Polska-Portugalia. I oglądali go na świeżo zbudowanym Stadionie Narodowym. Ochom i achom nie było końca. Wszyscy byli absolutnie zachwyceni nowym stadionem, mówili o sukcesie, polskiej dumie.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Stadionu nie widziałem, meczu nie oglądałem, ale jasno dostrzegłem, że wszyscy bez wyjątku - podobno nawet portugalscy piłkarze - byli pod wielkim wrażeniem polskiej areny w kształcie gniazda orła podnoszącego się do lotu. Może przez to, że nie udzieliły mi się emocje meczowe coś mi się przypomniało. A konkretniej wielka awantura sprzed kilku dosłownie dni o to, że szefowi Narodowego Centrum Sportu, które zbudowało stadion, nie należy się premia za budowę. Ba, przypomniało mi się, że właśnie z powodu niezadowolenia opinii publicznej z nieodbycia się meczu Super Pucharu Polski, Rafał Kapler został szurnięty ze stanowiska. Tamten mecz odwołano - przypomnijmy - nie z powodu błędów Kaplera, lecz decyzji stołecznej Policji. Teraz policja nie miała wątpliwości i wszyscy byli zachwyceni. (Zaraz, zaraz, czy szef policji nie zależy czasem wprost od rządu, a konkretniej od woli ministra spraw wewnętrznych? Oj, pamiętanie zbyt wielu szczegółów każe zadawać zbyt wiele pytań.)

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama