Reklama

Popisowcy, którzy zginęli w Smoleńsku

Po popisowcach zostało puste miejsce. Pisząc „popisowcy", nie mam na myśli ludzi popierających koalicję PO - PiS.
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Ten projekt stał się nieaktualny po 2005 roku i była to decyzja Platformy. Piszę o wrażliwości, która przejmowała co najlepsze z tradycji konserwatywno-narodowej i liberalnej. Z ducha buntu przeciw postpeerelowskiemu establishmentowi i pozytywnej pracy na rzecz reform.

Ta wrażliwość poniosła 10 kwietnia 2010 roku ciężkie straty. Wspomnijmy Tomasza Mertę, wiceministra w obu rządach: pisowskim i platformerskim, skoncentrowanego na dziedzictwie narodowej kultury. Władysława Stasiaka, który do końca miał przyjaciół po obu stronach barykady, i Grażynę Gęsicką, którą żegnał na pogrzebie Michał Boni. Janusza Kurtykę wybranego na prezesa IPN głosami obu partii. I Janusza Kochanowskiego, któremu funkcję rzecznika praw obywatelskich oferowały i PO, i PiS.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama