Reklama

Cenzura, emerytura i Euro, czyli Polska na miarę naszych możliwości

W tym tygodniu dowiedzieliśmy się, że służby miejskie w stolicy zajmują się nie tylko gaszeniem płonących zniczy i usuwaniem kwiatów z ul. Krakowskie Przedmieście.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

Zależne od miasta instytucje te specjalizują się również w cenzurze. A konkretniej w cenzurze ogłoszeń. Ogłoszeń związku zawodowego „Solidarność".

Działacze „S" chcieli przeprowadzić kampanię przeciw reformie systemu emerytalnego, lecz miejska spółka zarządzająca powierzchniami reklamowymi uznała, że taka kampania mogłaby naruszyć prawo. Żartem można by napisać, że sprzeciwianie się woli rządzącej Platformy zaczyna być traktowane przez niektórych jako przestępstwo, ale nie ma w tym nic śmiesznego. Nie odmawiam firmom plakatowym prawa sprzeciwu wywieszania jakichś treści, gdy uznają, że naruszą one czyjeś dobra. Mogę sobie też wyobrazić, że należąca do jakiejś instytucji kościelnej firma odmawia wywieszenie plakatów reklamujących klinikę aborcyjną. I na odwrót, jeśli właściciel jakiejś firmy jest skrajnym lewakiem może nie chcieć wywiesić obwieszczeń skierowanych np. do słuchaczy Radia Maryja. Prywatny przedsiębiorca i prywatne sumienie - jeśli nie chce zarobić - jego sprawa.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama