W licznych komentarzach na temat przed- i pomeczowych bójek polsko-rosyjskich zabrakło jednej istotnej informacji - był to szczyt trwającej od ponad dwóch tygodni wojny nerwów między Rosją a Polską. Takie wojny nerwów doskonale znają obywatele państw, które graniczą z Rosją. Estończycy, Łotysze, Ukraińcy czy Gruzini.
Gdy w Tallinie władze zdemontowały pomnik Armii Czerwonej, rządowe serwery estońskie stały się obiektem dolegliwego ataku hakerów. Estończycy podejrzewali rosyjskich speców komputerowych, czy to z armii, czy ze służb specjalnych, ale żadnego dowodu nie mieli.