Reklama

Może się polać krew na rynku nieruchomości

Podaż mieszkań nie nadąża za popytem. Już więcej budować się nie da. W 2017 roku tylko na sześciu największych rynkach, czyli w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi, deweloperzy wprowadzili do sprzedaży 67,3 tys. lokali, podczas gdy nabywców znalazło w tym czasie 72,7 tys. mieszkań. Część to nieruchomości ze starszych roczników.
Może się polać krew na rynku nieruchomości

Foto: Adobe Stock

Apetyty są większe niż możliwości jego zaspokojenia. Najbardziej atrakcyjne lokale znikają z oferty, zanim deweloper oficjalnie ogłosi, że wchodzi na plac budowy. Firmom coraz trudniej dotrzymywać terminów.

Podobnie jest na rynku biurowym, gdzie najlepsze budowane dopiero powierzchnie mają już najemców. Równie gorąco jest na rynku magazynów. Popyt na hale generuje m.in. rozwój e-handlu. Rekordów nie da się jednak bić w nieskończoność, tym bardziej że nad budowlanką zbierają się czarne chmury. Prowadzenie biznesu jest coraz droższe. Rosną stawki za roboty budowlane, rosną ceny materiałów.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama