Jaki był 2020 r. pod względem wyników finansowych? Wpływu pandemii nie dało się uniknąć, choć drogerie mogły w przeciwieństwie do wielu innych formatów, pracować w miarę normalnie. Wasza sprzedaż wyniosła i tak 10,4 mld zł.

To był dla Rossmanna trudny rok. Zamknięte galerie handlowe, wyludnione centra miast, obostrzenia sanitarne spowodowały znaczny spadek obrotów. W największych aglomeracjach w naszych najważniejszych sklepach odnotowaliśmy spadki sprzedaży

o 50–90 proc. Jednocześnie wynajmujący powierzchnie sklepowe żądali od nas zapłaty całości czynszów. Na początku pandemii w trosce o bezpieczeństwo naszych pracowników postanowiliśmy, że zrobimy wszystko, aby nie dopuścić do zwolnień i obniżek wynagrodzeń. Udało się to, przyznaliśmy też wtedy specjalne premie za pracę w trudnych warunkach. Ale dla wszystkich był to ciężki czas. W rezultacie wynik finansowy jest o blisko

200 mln zł mniejszy od założonego w budżecie, mimo to firma jest w dobrej kondycji finansowej.

Jak zatem wypadł ten rok pod względem liczby pracowników? Sklepów przybyło i jest 1500. Udało się uniknąć redukcji albo obniżek wynagrodzeń?

DNA Rossmanna to hasło: „Po pierwsze ludzie". Zagwarantowanie każdemu pracownikowi bezpieczeństwa, możliwości rozwoju i satysfakcji z pracy jest dla nas priorytetem. Naszym sukcesem w 2020 r. było to, że nie zwalnialiśmy pracowników i utrzymaliśmy poziom wynagrodzeń. Osiągnęliśmy to wspólnie z pracownikami, ogromnym wysiłkiem organizacyjnym. Jesteśmy postrzegani przez naszych pracowników i kandydatów do pracy jako atrakcyjny stabilny pracodawca. Mocnym atutem Rossmanna jest też nasze zaangażowanie na rzecz społeczeństwa, zwłaszcza w formie akcji „Pomagamy jak umiemy". W tym roku zdecydowaliśmy się wesprzeć organizacje, skupione na pomocy kobietom: samotnym matkom, ofiarom przemocy domowej, rodzicom niepełnosprawnych dzieci, młodym dziewczynom opuszczającym domy dziecka i rozpoczynającym samodzielne życie, dziewczętom i kobietom dotkniętym ubóstwem menstruacyjnym.

Perspektywy na ten rok dla firmy i dla całego rynku są lepsze? Przecież nikt nawet nie podejmuje się prognozowania, kiedy pandemia może się skończyć. Pojawiają się zapowiedzi kolejnych fal zachorowań.

Jeżeli chodzi o obroty, to z optymizmem patrzę na ten rok. Sprzedaż w styczniu i na początku lutego jest na bardzo dobrym poziomie. Klienci na szczęście nie ograniczają się tylko do wizyt w dyskontach, coraz liczniej nas odwiedzają. Pomogła nam też likwidacja „godzin dla seniorów", gdyż straty wynikające z mniejszej w tych godzinach liczby klientów, szły w miliony.

Jak w tej trudnej sytuacji rynkowej zmienia się sieć sklepów Rossmann? Czy biorąc pod uwagę wciąż trwającą pandemię, są planowane jakiekolwiek otwarcia nowych sklepów? Czy może raczej ich zamknięcia?

W 2020 r. otworzyliśmy prawie 100 nowych drogerii. Na ten rok plan jest podobny. 13 lutego ruszył 1500. sklep Rossmanna w Polsce. Stale się rozwijamy i zmieniamy, aby zadowolić klientów. Obniżyliśmy ceny na podstawowe artykuły, wprowadziliśmy promocje Mega z najniższymi cenami na rynku i 6 tys. nowości. Zainstalowaliśmy też kasy samoobsługowe we wszystkich drogeriach oraz umożliwiliśmy „bezdotykowe" zakupy poprzez funkcję w aplikacji RossmannGO. Klienci mogą skanować produkty własnym telefonem i dokonywać płatności mobilnej także za pomocą telefonu, bez konieczności podchodzenia do kasy.

Czy Rossmann będzie dalej rozwijał opcje automatycznej obsługi w sklepach?

Przyspieszyliśmy nasze inwestycje w instalowanie kas samoobsługowych oraz RossmannGO, bo klienci oczekiwali od nas zakupów jeszcze bezpieczniejszych np. bezkontaktowych.

Dziś mamy 2 tys. kas samoobsługowych, taka kasa jest w każdej drogerii naszej sieci. Będziemy też coraz powszechniej wprowadzać kasy hybrydowe – to kasy samoobsługowe, które w razie potrzeby mogą pełnić rolę kasy tradycyjnej, obsługiwanej przez kasjera. Wprowadziliśmy także nowe udogodnienia w aplikacji mobilnej RossmannGO czy platformie handlu internetowego. Cały czas wprowadzamy zmiany technologiczne, które mają ułatwić zakupy klientom i usprawnić pracę naszych pracowników. Nie po to, by ich zastąpić, tylko po to, by mogli się skupić na kontaktach z klientami. Budowanie tzw. pozytywnego doświadczenia zakupowego począwszy od najprostszych spraw, jak uśmiech i powitanie, poprzez fachowe doradztwo, to Rossmann.

O ile wzrosła wasza sprzedaż online? Ten rynek podczas pandemii wręcz eksplodował pod względem wzrostu wartości zakupów.

W początkowym okresie pandemii wzrósł kilkakrotnie, obecnie utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie stanowiąc 3–5 proc. całości sprzedaży.

Co z innymi inwestycjami, np. w logistykę?

To w przypadku handlu zawsze jeden z priorytetów.

Wy w Polsce zainwestowaliście już w sumie ponad 2,5 mld zł.

Jesteśmy w fazie uruchamiania w Łodzi kolejnego automatycznego magazynu do kompletowania. Jeszcze w tym roku rozpoczniemy, a w przyszłym zakończymy, rozbudowę o 30 tys. mkw. magazynów w Pyskowicach i Grudziądzu. Powiększamy nasze drogerie, wprowadzamy nowe formaty sklepów, jak w łódzkiej Manufakturze czy warszawskiej Arkadii.

Pandemia to także wiele zmian zwyczajów zakupowych. Jakie kategorie produktowe radziły sobie najlepiej, poza związanym z pandemią boomem na środki dezynfekujące i mydła?

A jakie straciły, jak choćby jak kosmetyki kolorowe? Były jeszcze inne tracące kategorie?

Pandemia zamknęła nas w domach: tam, gdzie to możliwe, pracujemy zdalnie, nie spotykamy się twarzą w twarz z kolegami z pracy, nie chodzimy do kawiarni czy restauracji. Mniej kontaktów z ludźmi odbija się negatywnie na sprzedaży artykułów z kategorii „beauty", jak kosmetyki do makijażu, perfumy, a także produkty do stylizacji włosów. Nie jest to jednak długotrwały trend, tylko chwilowy efekt pandemii. Większym zainteresowaniem cieszy się asortyment związany z budową odporności jak parafarmaceutyki czy zdrowa żywność.

Jak na działalność firmy wpłynie nowy podatek od sprzedaży detalicznej?

To dla nas kolejny, potężny cios. Z tytułu podatku CIT wpłacimy do budżetu państwa za 2020 rok 176 mln zł. Podatek od sprzedaży obciąży nas dodatkowo kwotą około 120 mln zł. O ile procent wzrosną podatki dla naszej firmy, łatwo policzyć. Te liczby nie wymagają komentarza.

Czy w przypadku produktów kosmetycznych lub chemicznych widać wzrost cen? W których kategoriach podwyżki są najwyraźniejsze?

Producenci niemal wszystkich kategorii próbują podnosić ceny. Jednak nasza polityka co do zasady jest jasna: nie będziemy podwyższać cen detalicznych. Wobec wzrostu kosztów i kilkuprocentowej inflacji inwestycja w ceny to kolejna nasza inwestycja obok rozbudowy sklepów, magazynów, infrastruktury technicznej, informatycznej.

Marek Maruszak prezesem Rossmann Supermarkety Drogeryjne Polska jest już od kilkunastu lat. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Od 1985 r. pracował w Coopeximie, kilka lat był szefem działu importu i rynku wewnętrznego. W latach 1991–1997 był dyrektorem zarządzającym w General Biscuits Polska grupy Danone, pracował też krótko w TTW Dom i Ogród.