[link=http://www.rp.pl/galeria/19419,1,516796.html]Cezary Stypułkowski[/link] będzie kierować BRE Bankiem. Rada nadzorcza odwołała prezesa spółki Mariusza Grendowicza. Potwierdziły się informacje "Rzeczpospolitej" z ubiegłego tygodnia.
Cezary Stypułkowski zacznie kierować bankiem już w październiku tego roku. Do tego czasu pełniącym obowiązki prezesa będzie wiceprezes banku odpowiedzialny za ryzyko Wiesław Thor. Stypułkowski od czterech lat jest dyrektorem zarządzającym banku inwestycyjnego JPMorgan na Europę Środkową i Wschodnią. Wcześniej był prezesem PZU i Banku Handlowego.
BRE nie podał przyczyny odwołania Mariusza Grendowicza, który 2,5 roku temu zastąpił na stanowisku prezesa BRE Sławomira Lachowskiego. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że głównym powodem odwołania Mariusza Grendowicza był konflikt z dwoma członkami rady nadzorczej, w tym z jej przewodniczącym Maciejem Leśnym.
- Aby móc w pełni ocenić sytuację, trzeba będzie poczekać pewnie kilka miesięcy. Wydaje się, że podjęta przez radę decyzja nie wynika z rezultatów jakie bank osiąga, ale z kwestii personalnych. Nie sądzę, żeby właściciele mieli zastrzeżenia do wyników spółki — mówi Maciej Szczęsny, analityk Nomura International.
Wczoraj BRE podał, że zmiana na stanowisku prezesa nie ma związku z wynikami finansowymi osiągniętymi przez grupę w II kwartale 2010 r. Skonsolidowany zysk brutto wyniósł 171,0 mln zł, a zysk netto przypadający na akcjonariuszy BRE 124,3 mln zł i były wyższy od osiągniętych w I kwartale br. odpowiednio o 8,4 proc. i 7,7 proc. Skonsolidowany raport półroczny BRE Banku zostanie opublikowany 4 sierpnia przed rozpoczęciem sesji giełdzie.
Kiedy w marcu 2008 roku Mariusz Grendowicz przychodził do banku, BRE był na fali wielkiej ekspansji na polskim rynku oraz z planami wyjścia poza granice. Pół roku później bankrutuje amerykański Lehman Brothers i zaczyna się kryzys na rynkach finansowych.
- Mariusz Grendowicz trafił na dwa wyjątkowe lata w gospodarce. Banki w tym czasie starały się, żeby przetrwać, a nie rosnąć i rozwijać biznes - mówi Andrzej Powierża, analityk Domu Maklerskiego Banku Handlowego. Według Dariusza Górskiego, analityk z Wood&Co. Grendowicz dobrze poradził sobie w kryzysie. - Przyszedł do banku, który miał niski współczynnik wypłacalności, odziedziczył problematyczny portfel kredytów gotówkowych w mBanku, nie bez znaczenia były ryzyka w części korporacyjnej - wylicza Dariusz Górski. - Zarząd musiał zmienić strategię z ekspansywnej na taką, która zapewni przetrwanie w burzliwych czasach. Decyzja rady nadzorczej jest zaskoczeniem, szczególnie, że sukcesem zakończyła się emisji akcji BRE o wartości 2 mld zł. Eliza Więcław
O 15:55 kurs akcji BRE rósł o 2,56 proc. (264,50 zł). Dzień zamknął się wzrostem kursu o 2,75 proc.