Reklama

Rząd broni, rząd zabrania

Od kilku tygodni cierpliwie czekam ?na oficjalne informacje o karze, ?jaką za łamanie embarga nałożonego ?na kilka krajów poniesie w USA francuski ?BNP Paribas.

Publikacja: 30.06.2014 13:36

Rząd broni, rząd zabrania

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz

Liczyłem, że wiadomość zostanie podana w piątek, tak by inwestorzy giełdowi mieli szansą przez weekend ocenić, jak wpłynie ona na przyszłość francuskiego banku. Media twierdzą, że dowiemy się tego dziś.

BNP Paribas nie jest pierwszym europejskim bankiem, który w USA zostanie ukarany za łamanie embarga.  Za każdym razem wymiar finansowy kary był wysoki, ale w przypadku francuskiego banku niemal od początku było wiadome, że może paść niechlubny rekord. Początkowo mówiono o ponad 2 mld dolarów. Potem w mediach zaczęły pojawiać się co raz wyższe kwoty, które w pewnym momencie doszły do ponad 10 mld dolarów. Podobno skończy się na 9 mld dolarów.

Grzywna będzie elementem ugody wynegocjowanej przez bank z amerykańskimi władzami. W negocjacje angażował się też Pałac Elizejski, który lobbował na rzecz jak najniższego wymiaru kary.

Zaangażowanie francuskiego rządu w obronę interesów francuskich firm i francuskiej gospodarki jest dość powszechnym zjawiskiem. W czerwcu obserwowaliśmy jego działania w przypadku przejęcia Alstomu. Bez zgody rządu transakcja – w pierwszym momencie była to próba wrogiego przejęcia – nie doszłaby do skutku.

Nie do końca jestem przekonany, czy francuski model ingerencji państwa w biznes jest tym, na którym powinniśmy się wzorować. Chyba wolę rozwiązania stosowane w Kanadzie, gdzie w przypadku przejęcia rząd zawsze może powiedzieć „nie" i jest to zapisane w prawie. „Nie" pada wtedy, gdy Ottawa uzna, że planowana transakcja jest niebezpieczna dla interesów państwa.

Reklama
Reklama

W Polsce politycy także starają się mieć wpływ na to, kto będzie właścicielem tej czy innej niegdyś państwowej firmy. Widać na przykładzie grupy Azoty, którą przed wrogim przejęciem od 2012 roku bronioną zapisy statutowe. Teraz trwa dyskusja, czy zastosowana metoda jest wystarczająca.

Przedstawiciele administracji państwowej zaczęli też dyskusję, czy uznawany za spółkę strategiczną PGNiG nie powinien zostać zrenacjonalizowany. Przyznam, że nie mam pomysłu, z której przegródki budżetu miałyby pochodzić pieniądze potrzebne na wykup akcji. To, co potrafię sobie wyobrazić, to jakaś hybrydowa konstrukcja, w którą zaangażowane byłyby zasobne finansowo i kontrolowane przez państwo spółki i banki. Tylko czy ewentualni uczestnicy są należycie zabezpieczeni przed wrogim przejęciem?

—Autor jest publicystą ekonomicznym

Opinie Ekonomiczne
Anita Błaszczak: Lejzorek Rojtszwaniec w czasach AI
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Opinie Ekonomiczne
Członek zarządu jak Zosia Samosia? Czyli menedżer jako ścigany
Opinie Ekonomiczne
Cezary Szymanek: Bogatsi niż myślimy
Opinie Ekonomiczne
Prof. Sławiński: Polexit byłby nieracjonalny ekonomicznie. Brexit to przestroga
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama