Reklama

Wybory to ostatnia deska ratunku podatnika

Powszechna opinia o naszym systemie podatkowym oraz służbach skarbowych w Polsce jest fatalna i – jak się wydaje – z biegiem czasu będzie coraz gorsza.

Publikacja: 03.05.2015 22:00

Hubert A. Janiszewski

Hubert A. Janiszewski

Foto: Fotorzepa/Radek Pasterski

Nie ma roku, by służby skarbowe nie pokazały, że interes podatnika – czy to przedsiębiorstwa czy też przysłowiowego Kowalskiego – jest podrzędny w stosunku do krótkookresowej z reguły korzyści dla fiskusa.

Co gorsza, wraz ze wzrostem liczby urzędników w aparacie skarbowym rośnie nie tylko liczba przepisów i często sprzecznych interpretacji okołofiskalnych, ale i opresyjność aparatu skarbowego wobec podatnika. Najlepszym tego exemplum jest osławiona dyspozycja autorstwa jednego z podsekretarzy stanu w Ministerstwie Finansów: „nie ma kontroli w celach prewencyjnych, kontrola ma przynosić wpływy budżetowe". A kontrole powinny się zakończyć „w 80 proc." wynikiem pozytywnym (czyli nałożeniem kar na podatnika).

Na asymetrię relacji podatnik–aparat skarbowy zwrócił uwagę prezydent RP i skierował do Sejmu niewielką nowelę obecnie obowiązującej ordynacji podatkowej mającą na celu rozstrzyganie na korzyść podatnika wątpliwości w interpretacjach dotyczących niejasnych przepisów podatkowych.

Ta niewielka nowela, w pełni popierana nie tylko przez wszystkie organizacje przedsiębiorców, ale i rzesze podatników (było nie było to około 25 mln obywateli), została z furią zaatakowana przez przedstawicieli ministra finansów, który nie dość, że stwierdził, iż sam pracuje na pełną nowelą ordynacji (co ma zabrać minimum dwa lata), to skutecznie zablokował prace w komisjach sejmowych nad nowelą prezydencką – tak, aby za wszelką cenę nie dopuścić do jej uchwalenia w obecnej kadencji.

To z pewnością nie jest działaniem na korzyść państwa. Uderza bowiem w tę część szeroko rozumianego społeczeństwa, które wytwarza około 75 proc. naszego PKB i z którego podatków utrzymuje się również aparat skarbowy z Ministerstwem Finansów na czele.

Reklama
Reklama

Apele, m.in. adresowane do prezesa Rady Ministrów Ewy Kopacz o podjęcie skutecznych kroków w przełamaniu oporu urzędników, na razie nie przyniosły skutku. Może jednak zbliżające się wybory parlamentarne skłonią szefa rządu do opowiedzenia się po stronie wielomilionowej rzeszy gnębionych podatników – wyborców, walnięcia pięścią w stół i zagonienia urzędników do realizacji cząstkowego rozwiązania mającego na celu wyrównanie praw obywateli –podatników z władzą często bezdusznych biurokratów?

Autor jest ekonomistą, członkiem Polskiej Rady Biznesu i członkiem rad nadzorczych spółek notowanych na GPW

Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Piękny wzrost PKB, ale na sterydach
Opinie Ekonomiczne
Anita Błaszczak: Demograficzny efekt motyla
Opinie Ekonomiczne
Ekspert: Innowacje w świecie uzbrojonej globalizacji. Jaki kierunek dla Polski?
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Niezastępowalny konsument
Opinie Ekonomiczne
Anna Miazga: Quo vadis, zrównoważony rozwoju?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama