Anita Błaszczak: Wysoki rachunek za wybory

Tegoroczna kampania wyborcza może być nie tylko wyjątkowo zacięta, ale i kosztowna. Niestety, mniej dla polityków, a bardziej dla przedsiębiorców i konsumentów, którzy rachunki za doraźne działania w imię zdobycia określonych grup wyborców długo będą płacić.

Publikacja: 19.04.2023 03:00

Anita Błaszczak: Wysoki rachunek za wybory

Foto: PAP

Cóż za zmiana. Zaledwie w ciągu kilku dni z gorącego orędownika pomagania Ukrainie na każdym możliwym froncie staliśmy się liderem koalicji państw domagających się ograniczenia tej pomocy. Krajów zbuntowanych wobec ustaleń Unii Europejskiej. Efektem jest na razie szok i zaskoczenie – zarówno w Brukseli, jak i w Kijowie. Ale za chwilę może być nim poważny kryzys wizerunkowy i finansowy.

Ten pierwszy już się zaczął; polskim politykom trudno będzie teraz karcić bliższych i dalszych sąsiadów z UE za zbyt małe zaangażowanie we wsparcie Ukrainy. Co więcej, trudniej będzie im skutecznie zabiegać o większy udział polskich firm w jej powojennej odbudowie. Część z nich może jej zresztą nie doczekać, w tym spółki, które w 2022 roku zajęły się handlem ukraińską żywnością czy choćby jej przewozami. Teraz z dnia na dzień zostały z załadowanymi niekiedy transportami, na które czekają kontrahenci z różnych państw. Pół biedy, jeśli jest to miód albo kasza, ale co z surowym mięsem czy jajkami.

Czytaj więcej

Ceny tych produktów mogą wzrosnąć przez embargo na ukraińską żywność

Nagła i zaskakująca blokada importu z Ukrainy to czerwona lampka zarówno dla polskich przedsiębiorców (choć ci są już przyzwyczajeni do doraźnych zmian prawa w ramach poselskich wrzutek), jak i inwestorów z zagranicy. Ekonomiści i organizacje przedsiębiorców do znudzenia powtarzają, że w biznesie najważniejsza jest przewidywalność warunków działania, w tym regulacji prawnych. Nawet jeśli warunki nie są łatwe, to przedsiębiorczość polega na umiejętności radzenia sobie w różnym otoczeniu, byle tylko było przejrzyste i w miarę stabilne. Zaprzeczeniem tych zasad był zapomniany już flagowy projekt obecnej ekipy, Polski Ład, który przyczynił się do rekordowo niskiego w ostatnich latach wskaźnika inwestycji prywatnych.

Przedwyborcze doraźne działania, obliczone na pozyskanie określonych grup odbiorców (które wcześniej zniechęcono nieprzemyślanymi decyzjami), tylko nasilą szkodliwą dla biznesu niepewność. Zwiększą też koszty dla budżetu, czyli nas, podatników, którzy pośrednio zrzucą się na 2-proc. kredyt mieszkaniowy dla młodych, naste emerytury czy interwencyjne zakupy zbóż i dopłaty dla rolników. Nie wspominając o odszkodowaniach dla firm, w które uderzyła blokada importu. Zapłacimy za to rosnącymi kosztami wyższego zadłużenia Polski, wyższymi podatkami (albo dodrukiem pieniędzy, który umocni wysoką inflację), a także jeszcze gorszą jakością usług publicznych, bo będzie mniej pieniędzy na szpitale czy szkoły.

Czytaj więcej

Dopłaty do zboża? Rolnicy ostrzegają przed machlojkami

Owszem, z niekontrolowanym importem z Ukrainy trzeba było coś zrobić. Tym bardziej że wiele wskazuje na ogromną skalę przekrętów w tych transportach. Jednak wiele też wskazuje na świadome przymykanie oczu na nieprawidłowości, o których już w zeszłym roku alarmowali i rolnicy, i opozycyjni politycy. Dlaczego wtedy minister rolnictwa nie wprowadził, za ich radą, kaucji na tranzyt ukraińskiego zboża? Część komentatorów mówi, że to pycha, inni – że bezmyślność i nieudolność, a niektórzy pytają: cui bono? Czyli kto, i z kim powiązany, na tym zarobił. Podejrzewam, że akurat tego się nie dowiemy. Wiadomo jednak, że ekstrazyski grupy cwaniaków będą finansowo i wizerunkowo kosztowne.

Cóż za zmiana. Zaledwie w ciągu kilku dni z gorącego orędownika pomagania Ukrainie na każdym możliwym froncie staliśmy się liderem koalicji państw domagających się ograniczenia tej pomocy. Krajów zbuntowanych wobec ustaleń Unii Europejskiej. Efektem jest na razie szok i zaskoczenie – zarówno w Brukseli, jak i w Kijowie. Ale za chwilę może być nim poważny kryzys wizerunkowy i finansowy.

Pozostało 89% artykułu
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Gospodarka wciąż w strefie cienia
Opinie Ekonomiczne
Piotr Skwirowski: Nie czarne, ale już ciemne chmury nad kredytobiorcami
Ekonomia
Marek Ratajczak: Czy trzeba umoralnić człowieka ekonomicznego
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Klęska władz monetarnych
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Opinie Ekonomiczne
Andrzej Sławiński: Przepis na stagnację
Opinie Ekonomiczne
Piotr Skwirowski: Ludzie potrafią liczyć. Władza prosi się o kłopoty