Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
W ubiegłym roku ich liczba przekroczyła 1,8 mln. To o ponad pół miliona więcej niż rok wcześniej. Już ta różnica pokazuje to, co zgodnie twierdzą przedstawiciele agencji zatrudnienia, ekonomiści i szefowie urzędów pracy – liczna rzesza obcokrajowców, na czele z Ukraińcami, pracuje u nas nielegalnie (część do nielegalnej pracy jedzie dalej, na Zachód).
Agencje zatrudnienia, które ściągają ukraińskich pracowników do polskich fabryk i sklepów, twierdzą, że w rolnictwie, ogrodnictwie, a nawet w przetwórstwie rolno-spożywczym nielegalni robotnicy to raczej reguła, a nie wyjątek. Potwierdził to niedawno skandal wywołany przez jednego z dostawców sieci Lidl, który ukraińską pracownicę po udarze zostawił na przystanku autobusowym. – Im mniejsza firma i mniejsza miejscowość, tym większe prawdopodobieństwo, że Ukraińcy są tam zatrudniani na czarno – ocenia Krzysztof Inglot, szef Personnel Service.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: