[b]Rz: Kiedy w Tychach ruszy produkcja lancii ypsilon?[/b]

Produkcję planujemy uruchomić w pierwszym kwartale przyszłego roku. Zakładam więc, że gdzieś w połowie roku samochód powinien się pojawić w salonach. Dla firmy oznacza to wprowadzenie do produkcji dodatkowego modelu, co jest gwarancją, że przez kolejne dwa – trzy lata mamy zapewnioną produkcję na wysokim poziomie. Liczę na to, że do 2012 roku, a może nawet jeszcze dłużej, będziemy także produkować dotychczasową wersję pandy.

[b]Ale popyt na pandę będzie malał, bo we Włoszech zacznie się produkcja nowej wersji. Czy produkcja 100 tys. sztuk lancii zdoła ten spadek zrekompensować?[/b]

Na razie zakładamy, że będzie to 100 – 120 tys. sztuk rocznie. Ale produkcja ypsilona może być wyższa. Gdy zaczynaliśmy z pandą, planowaliśmy produkcję na poziomie 170 – 180 tys. i wydawało się, że to będzie dużo. Tymczasem rok po roku produkowaliśmy coraz więcej, a w ubiegłym roku z Tychów wyjechało prawie 300 tys. pand. Podobnie było z nowym fiatem 500. Miał być raczej niszowy, zbliżony bardziej do segmentu ypsilona niż pandy, a tymczasem produkujemy go ok.180 tys. Nie chcę więc ograniczać możliwości sukcesu poszczególnych modeli.

[b]Ale Ypsilon to niszowy model. A popyt na auta w Europie spada. Gdzie więc możliwości na zwiększanie jego sprzedaży?[/b]

Pozwoli na to rozpoczęty proces integracji sieci sprzedaży lancii i chryslera. W Europie ma to być ok. tysiąca punktów dilerskich w ciągu kilku lat. Dla Lancii oznacza to zwiększenie potencjału sprzedaży. Może więc być tak, że w kolejnych latach ta marka będzie miała więcej nabywców.

[b]Czy do Tychów trafi jeszcze jeden samochód? Taki, który byłby autem masowym, jak Uno, którego produkcja rozpoczęła się w Brazylii?[/b]

Nie dałoby się uruchomić w tym samym czasie jeszcze jednego modelu. Bez dużej rozbudowy i zwiększenia możliwości produkcyjnych to niemożliwe. Ale nie wykluczam, że za kilka lat będziemy uruchamiać nowy model. W przypadku Fiata Auto Poland nigdy nie było tak, żebyśmy produkowali latami tylko jeden samochód. W Tychach nie było praktycznie roku bez inwestycji. Panda wystartowała siedem lat temu, pięćsetka trzy lata temu, a dwa lata temu zaczęła się produkcja forda ka. Jestem spokojny, że Fiat nie zostawi niewykorzystanych mocy w Tychach.

[b]Jednak w branży pojawiają się opinie, że po zmniejszeniu popytu na pandę zrobi się w nich dziura.[/b]

Nie będzie dziury. W planach dyrekcji koncernu założono, że produkcja w Tychach będzie wynosić ok. 470 tys. sztuk. Fakt, że rynek może zweryfikować założenia. Ale w praktyce nie widzę zagrożeń, bo nasz potencjał produkcyjny to pół miliona aut rocznie. I tyle samochodów będziemy produkować. A co będzie potem – zobaczymy. Teraz proces decyzji o wprowadzeniu do produkcji nowego modelu do chwili jej rozpoczęcia skrócił się do zaledwie 18 miesięcy. Jeśli za trzy – cztery lata w Tychach miałby się pojawić nowy samochodów, decyzja zapadnie za półtora roku, może za dwa lata.

[wyimek]Jeśli za trzy – cztery lata w Tychach miałby się pojawić nowy samochód, to na decyzję są jeszcze dwa lata[/wyimek]

[b]Jaki więc będzie ten rok dla Fiata Auto Poland?[/b]

Do końca czerwca produkcja biegnie na maksymalnych obrotach, mamy nawet nieduży wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym. Ale na rynkach europejskich wszędzie widać spadki, choć mniejsze w stosunku do małych aut. Małe auta dalej się sprzedają. Założyliśmy więc, że wyprodukujemy w tym roku ok. 50 tys. samochodów mniej. Choć prognozy zweryfikują wyniki poszczególnych miesięcy. Bonusy dla kupujących samochody jeszcze utrzymują się w niektórych państwach, np. premie dla aut ekologicznych. Dzięki temu niektóre wersje samochodów sprzedają się bardzo dobrze. W 2009 r. wyprodukowaliśmy ok. 100 tys. aut na gaz, głównie ziemny.

[b]Jakie rynki eksportowe będą teraz najważniejsze?[/b]

Na pierwszym miejscu, co zrozumiałe, są Włochy, dokąd w pierwszych pięciu miesiącach tego roku wysłaliśmy ponad 109 tys. aut. Ponad 21 tys. wyeksportowaliśmy do Francji, 20 tys. do Wielkiej Brytanii, prawie 15,5 tys. do Niemiec. Pozostałe kraje odgrywają już mniejszą rolę, ale biorąc pod uwagę, że eksportujemy do prawie 70 krajów, daje to w sumie jeszcze dodatkowe 41,5 tysiąca sztuk.

[b]A co z rynkiem polskim?[/b]

Będzie dla Fiata w tym roku słabszy. Zresztą dla wszystkich marek. I następny rok prawdopodobnie też. Choć to rynek mający duży potencjał. Ale duży import używanych samochodów osłabia popyt na mniejsze nowe auta.

[b]To dlaczego nie wprowadzamy podatku ekologicznego, mającego wyhamować napływ najstarszych aut, choć na ekologię naciska Unia?[/b]

Bo potrzeba decyzji politycznej. A przed wyborami raczej nie ma na to szans.

[b]Czy sytuację polskiego rynku mogłoby poprawić wprowadzenie premii za złomowanie?[/b]

Przy obecnych problemach budżetowych nie wyobrażam sobie, by państwo zdecydowało się na taki krok. Szacuje się, że ok. 40 – 50 tys. aut wyjechało w ubiegłym roku z Polski w ramach reeksportu. Głównie dzięki bonusom w Niemczech. My zwiększyliśmy eksport do tego kraju dwa i pół razy, cały koncern go podwoił. Nic dziwnego, te bonusy wzmocniły sprzedaż małych aut. W przypadku drogich aut mogły nawet nie pokrywać kosztów dodatkowego wyposażenia. Ale dla bazowej wersji pandy, wynoszącej 7,5 – 8 tys. euro, dotacja w wysokości 2,5 tys. euro była bardzo znacząca. Dlatego w tym roku satysfakcjonująca byłaby sprzedaż na poziomie ok. 300 tys. sztuk, bo to znaczyłoby, że brak reeksportu został zrekompensowany. 

[b]Pod względem obrotów Fiat jest jedną z największych polskich firm.[/b]

Wszystkie spółki odnotowały razem 11-procentowy wzrost obrotów, wielkość sprzedaży wzrosła do ok. 28 mld zł. Tylko Fiat Auto Poland wypracował 19,5 mld zł obrotu. Niewiele mniej niż cała grupa rok wcześniej. Spadek sprzedaży odnotowała natomiast Iveco Poland ze względu na spadek popytu na samochody dostawcze oraz maszyny rolnicze i budowlane, a także Fiat-GM Powertrain, w którego uderzyło rozchwianie rynku rządowymi programami interwencyjnymi wspierającymi produkcję silników zasilanych gazem. Jednak teraz uruchamiamy produkcję nowego dwucylindrowego silnika benzynowego: będzie mało palił, emitował mało CO2, ale zachowa dużą moc. W tym roku to będzie dla Fiata w Polsce jedno z najważniejszych wydarzeń.

[ramka]

[b]CV[/b]

Enrico Pavoni – od 1995 roku szef spółki Fiat Polska reprezentującej w Polsce grupę Fiata, od 2002 r. prezes Fiat Auto Poland zajmującej się produkcją samochodów. Już w latach 1978 – 1989 oraz 1992 – 1995 pełnił funkcję dyrektora przedstawicielstwa Fiata w Polsce. W 1992 roku wszedł do zespołu negocjującego prywatyzację FSM w Bielsku-Białej, z której utworzono trzy spółki z udziałem Skarbu Państwa i Fiata. Nadzorował wszystkie działania grupy Fiata w Polsce. Jest także prezesem spółek: Fiat Services Polska, Sadi Polska i Sirio Polska. Pełni również liczne funkcje poza grupą Fiata: m.in. jest wiceprezydentem Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. [/ramka]