Ukraina skacze na bungee

Ukraina zdecydowała się właśnie na śmiertelnie niebezpieczny skok na bungee. Cały kraj bez wahania rzucił się prosto w przepaść, licząc, że lina wytrzyma i nie dojdzie do katastrofy.

Publikacja: 24.04.2019 21:00

Ukraina skacze na bungee

Foto: Adobe Stock

Skokiem były wybory prezydenckie, w wyniku których władza nad krajem przeszła w ręce człowieka zagadki, satyryka bez żadnych doświadczeń gospodarczych ani politycznych (jeśli nie liczyć odgrywania roli przypadkowo wybranego prezydenta w telewizyjnym serialu), unikającego jak ognia jakichkolwiek merytorycznych wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego. A liną, która ma pomóc uniknąć katastrofy, jest właśnie tenże nowy prezydent Wołodymyr Zełenski, obiecujący, że Ukrainę da się naprawić.

Pozostało 82% artykułu
Miesięczny limit darmowych artykułów został wyczerpany

Ten artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją rp.pl!

Zyskaj dostęp do ekskluzywnych treści najbardziej opiniotwórczego medium w Polsce

Na bieżąco o tym, co ważne w kraju i na świecie. Czytaj bez ograniczeń artykuły z Rzeczpospolitej i wydania magazynowego Plus Minus.

Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Gospodarka wciąż w strefie cienia
Materiał Promocyjny
Wzmocnienie konkurencyjności to kluczowa kwestia w Europie
Opinie Ekonomiczne
Piotr Skwirowski: Nie czarne, ale już ciemne chmury nad kredytobiorcami
Ekonomia
Marek Ratajczak: Czy trzeba umoralnić człowieka ekonomicznego
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Klęska władz monetarnych
Opinie Ekonomiczne
Andrzej Sławiński: Przepis na stagnację