Profesor został zapytany o to czy zniesienie obostrzeń sanitarnych związanych z wirusem COVID-19 to dobra decyzja.

- Nie choruje aż tyle osób, żeby trzeba było utrzymywać najwyższy poziom obostrzeń. Przechodzimy teraz do fazy endemii. Jest to skutek kilku procesów. Po pierwsze szczepienia, choć tu nie mamy się czym pochwalić, bo jesteśmy w strefie dolnej (na tle państw europejskich - red.), mniej więcej 60 proc. ludzi otrzymało szczepionki, ale kontakt z wirusem miało już ponad 90 proc. ludzi - zaznaczył wirusolog.

Można powiedzieć, że jeśli zarejestrowaliśmy 6 milionów zachorowań, to rzeczywiście było ich koło 10-12 milionów

prof. Włodzimierz Gut, mikrobiolog, wirusolog

Zdaniem prof. Guta COVID-19 zostanie z nami "już na stałe", co oznacza, że "cały czas będziemy mieć określony poziom zachorowań".

Wirusolog mówił następnie o wykrywalności wirusa w społeczeństwie i skuteczności testów na COVID-19.

- Na razie sytuacja nie jest zła, odsetek wyników dodatnich jest poniżej 20 proc., a pamiętajmy, że w pewnych momentach wynosił on już 50 proc., a to oznaczało, że wiele przypadków nam umykało. Można powiedzieć, że jeśli zarejestrowaliśmy 6 milionów zachorowań, to rzeczywiście było ich koło 10-12 milionów - stwierdził naukowiec.

Czytaj więcej

Od 16 maja stan epidemii zostanie przekształcony w stan zagrożenia epidemicznego

Mikrobiolog został także zapytany o skuteczność szczepień przeciwko nowym wariantom COVID-19.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- Wszystkie szczepionki zawierają elementy wirusa z wczesnego okresu. Różnice polegają na tym, że są różne zawartości. To są szczepionki nienamnażające się w organizmie, to co się poda zostaje przekształcone i daje odpowiedź. Wirus jest stabilny w dwóch funkcjach: w łączeniu się z komórką i rozpoznaniu komórki po receptorze. Jeżeli to się zmieni, to wygraliśmy z wirusem, z jego "winy". Jeśli się nie zmieni, to szczepionki powinny pozostać skuteczne - ocenił profesor.