To sedno uchwały siedmioosobowego składu Sądu Najwyższego.

Kwestia ta wynikła w postępowaniu egzekucyjnym prowadzonym na wniosek wspólnoty mieszkaniowej oraz miasta Gorzów Wielkopolski przeciwko dłużnikom K. K. i W. K. o zaległe opłaty od lokalu. Po licytacji miejscowy sąd rejonowy udzielił przybicia własności lokalu na rzecz licytantki L. K., która zaoferowała najwyższą cenę – 282 tys. zł. W toku postępowania egzekucyjnego nie było skargi na czynności komornika ani wniosków wierzycieli o zawieszenie lub umorzenie postępowania.

Czytaj też: Egzekucja z nieruchomości: przyśpieszają pracę nad przepisami o e-licytacjach

Zażalenie na postanowienie o przybiciu wniósł M. G. który zakwestionował w innym postępowaniu nabycie przez obecnych właścicieli licytowanego lokalu od ich krewnych. I uzyskał w tamtym postępowaniu sądowe zabezpieczenie w postaci zakazu zbywania i obciążania tej nieruchomości, które wpisano do księgi wieczystej. M. G. zarzucił komornikowi, że nie zawiadomił go o żadnej czynności egzekucyjnej, a o licytacji i przybiciu dowiedział się od osób trzecich. Zarzucił też, że nieruchomość została sprzedana za zaniżoną cenę

Rozpatrując zażalenia, sąd okręgowy powziął wątpliwości, czy uczestnikiem postępowania egzekucyjnego z nieruchomości powinien być uprawniony, na którego rzecz w celu zabezpieczenia powództwa o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną, wytoczonego przeciwko właścicielowi zajętej nieruchomości, ustanowiono ujawniony w księdze wieczystej zakaz zbywania i obciążania nieruchomości oraz czy przysługuje mu legitymacja do zaskarżenia postanowienia o udzieleniu przybicia. I wątpliwości te przedstawił Sądowi Najwyższemu.

Uchwała SN jest dla M. G. korzystna. Zdaniem sądu jest on uczestnikiem postępowania.

– Sąd Najwyższy stanął przed dylematem, czy chronić licytanta, czego nie ma w przepisach, ale bez tej ochrony zabezpieczenie w księdze wieczystej byłoby iluzoryczne – ocenia Jarosław Świeczkowski, były prezes korporacji komorniczej.

Sygnatura akt: III CZP 60/19