Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok w sprawie sporu między krakowską wspólnotą mieszkaniową a wojewódzkim komendantem straży pożarnej.
Chodziło o drogę przeciwpożarową. Okazało się, że trzy budynki wspólnoty jej nie mają. Miejski komendant straży pożarnej zażądał doprowadzenia drogi do budynków. Wyznaczył też konkretny termin wykonania tego obowiązku.
Jako podstawę prawną wskazał § 12 rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie przeciwpożarowego zaopatrzenia w wodę oraz dróg pożarowych. Wspólnota sprzeciwiła się nakazowi. Jej zdaniem doprowadzenie takiej drogi jest niemożliwe. Jej budynki otoczone są bowiem blokami spółdzielczymi. Odwołała się do wojewódzkiego komendanta straży pożarnej. Ten przyznał rację miejskiemu.
Jego zdaniem zarządca nieruchomości ma wiele możliwości prawnych korzystania z gruntów sąsiednich, np. służebność, dzierżawę lub użyczenie. Ponadto miejski komendant, nakładając obowiązek doprowadzenia drogi, nie wskazał sposobu jego wykonania. Dał wspólnocie możliwość wyboru.
Wspólnota odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. W skardze dodała, że stroną postępowania powinni być właściciele nieruchomości, a nie cała wspólnota.
WSA uchylił decyzje komendantów. Jego zdaniem organy nie ustaliły prawidłowo, kto powinien drogę urządzić. I nie sprawdziły, czy wspólnota może spełnić ten obowiązek.
Wojewódzki komendant odwołał się do NSA. Ten uchylił wyrok WSA i nakazał mu zająć się sprawą jeszcze raz. Nie może być tak, że budynek mieszkalny nie ma żadnej drogi przeciwpożarowej.
NSA chce, by WSA ustalił, czy doprowadzenie drogi jest możliwe oraz jakie możliwości zastępcze jej urządzenia wchodzą w grę.
Stroną w tym postępowaniu powinna być wspólnota. To na niej bowiem spoczywa obowiązek dbania o bezpieczeństwo budynku, w tym pożarowe – podkreślił NSA.
Sygnatura akt: II OSK 2366/13