Mark Zuckerberg dołączył do grona miliarderów branży technologicznej uciekających z Kalifornii. Decyzję tę podjęli ostatnio między innymi współzałożyciele Google’a, Sergey Brin i Larry Page, i ma ona najprawdopodobniej związek z propozycją wprowadzenia przez władze Kalifornii jednorazowego, 5-proc. podatku dla najbogatszych mieszkańców. Nowy podatek zostanie wkrótce poddany głosowaniu i może objąć około 246 miliarderów.
Mark Zuckerberg kupuje imponującą rezydencję w Miami
To mogło skłonić założyciela Facebooka do poszukania domu gdzie indziej. Jak dowiedział się serwis „Gimme Shelter”, padło na Florydę. Mark Zuckerberg wraz z żoną Priscillą Chan nabyli rezydencję na niezwykle ekskluzywnej wyspie Indian Creek, znanej jako „bunkier miliarderów”. Dom był wystawiony na sprzedaż za 200 mln dol., a nowi nabywcy zapłacili ostatecznie 170 mln dol. – co i tak jest rekordową kwotą za nieruchomość w hrabstwie Miami-Dade.
Czytaj więcej
Meta, właściciel Facebooka, nie zwalnia tempa w wyścigu zbrojeń sztucznej inteligencji i przejmuj...
Luksusowa posiadłość położona nad wodą jest jeszcze w budowie i zgodnie z planem ma zostać oddana do użytku pod koniec 2026 roku, choć źródła podają, że termin wprowadzenia się może być przesunięty o jeszcze 18 miesięcy. Posiadłość zajmuje ok. 0,74 hektarów i obejmuje 60-metrową linię brzegową nad zatoką Biscayne. Do właściciela należy prywatny pomost.
Wewnątrz znajduje się dziewięć sypialni, jedenaście łazienek, cztery toalety, gabinet z biblioteką, sala medialna oraz pokój rekreacyjny. Projekt autorstwa Ferrisa Rafauli ma na celu zatarcie granic między wnętrzem a otoczeniem, z 11-metrowym świetlikiem nad centralną klatką schodową.