Czy rekordowa oferta nowych mieszkań skłoni deweloperów do wstrzymania nowych inwestycji? Będą budować mniej?
Czytaj więcej:
Oferta mieszkań w Katowicach może się wyprzedawać nawet pięć lat, w Łodzi – ok. dwóch. Nadciąga trzęsienie ziemi?
Pro
Sytuację na rynku nowych mieszkań analizuje Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl:
Hamowanie inwestycji jest wyraźne. Jak podaje GUS w 2025 r. deweloperzy rozpoczęli budowę ok. 129,7 tys. mieszkań – o 15 proc. mniej niż rok wcześniej. W niektórych metropoliach sytuacja wygląda dużo gorzej.
We Wrocławiu liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto spadła aż o 35proc., w, Łodzi spadek sięgał 28 proc., w Warszawie – 12 proc., w Poznaniu – 26 proc., w Katowicach – 14 proc., a w Gdańsku – 4 proc. Inwestycyjne ożywienie GUS odnotował tylko w Krakowie, gdzie w 2025 r. deweloperzy rozpoczęli budowę o 21 proc. większej niż rok wcześniej liczby mieszkań.
Spadła też liczba mieszkań wprowadzonych do sprzedaży. Początkowo deweloperzy byli aktywni, potem zwolnili. Dopiero obniżki stóp procentowych przywróciły nadzieję na powrót kupujących. W 2025 r. na rynkach siedmiu największych miast pojawiło się ok. 47,8 tys. mieszkań – o jedną piątą mniej niż w 2024 r. Najmocniej hamowano w Poznaniu (-34 proc.), Wrocławiu (-28 proc.), Krakowie (-21 proc.), Warszawie i Katowicach (-20 proc.), w Gdańsku (-12 proc.). Tylko w Łodzi podaż pozostała na poziomie z poprzedniego roku.
Ale i łódzcy deweloperzy najwyraźniej uznali że przeszarżowali z podażą. W styczniu przyhamowali–na rynek trafiły tylko 292 mieszkania, o 68 proc. mniej niż średnio miesięcznie w IV kw. 2025 r.
W pozostałych metropoliach, także w Katowicach, deweloperzy nie zwolnili tempa. Trzeba przyznać, że mają oni powody do umiarkowanego optymizmu, ponieważ po stronie popytowej zaczynają być widoczne efekty ubiegłorocznych obniżek stóp procentowych.
Kupujący powinni się cieszyć. Deweloperzy coraz mocniej celują w klienta kredytowego. W styczniu pojawiło się sporo drogich mieszkań, ale mniej zamożne osoby również znajdą coś dla siebie, jeśli zaakceptują dalszą lokalizację.
Dlatego istotne jest, że w większości metropolii w 2025 r. wzrosła podaż stosunkowo tanich lokali.
Dla uproszczenia zaliczyliśmy do tej kategorii 25 proc. mieszkań o najniższej cenie za mkw. w całej ofercie firm deweloperskich. W grudniu 2025 r. najwyższy górny pułap cen w tym segmencie był w Krakowie (ok. 14,6 tys. zł/mkw.) i w Warszawie (ok. 14,4 tys. zł/mkw.). W pozostałych metropoliach był wyraźnie niższy: we Wrocławiu i Gdańsku ok. 12,6 tys., w Poznaniu 11,5 tys., w Katowicach 11,3 tys., w Łodzi 10,2 tys.
We wszystkich metropoliach wybór mieszkań w tym segmencie był całkiem duży. Największy – co nie dziwi – w Warszawie, gdzie oferta obejmowała ok. 4,2 tys. lokali. Najmniejszy, choć wcale niemały, był w Gdańsku – ok. 1,5 tys. mieszkań.
Czytaj więcej
Bezpłatny dostęp do danych o transakcjach ma m.in. ograniczyć manipulowanie cenami nieruchomości. Czy spełni nadzieje?