Polacy wybierają małe domy

Rynek domów się ożywia, ale wybuch popytu ograniczają wciąż drogie kredyty. Najpopularniejsze są małe budynki.

Publikacja: 01.06.2023 21:07

Błyskawiczne transakcje trafiają się także na rynku domów jednorodzinnych

Błyskawiczne transakcje trafiają się także na rynku domów jednorodzinnych

Foto: AdobeStock

Przeciętna cena mkw. wolnostojącego domu z drugiej ręki w Warszawie w I kwartale br. sięgała niemal 9,6 tys. zł. W Krakowie było to prawie 8,7 tys. zł, we Wrocławiu – ponad 8,5 tys. zł, w Poznaniu – ponad 7,3 tys. zł, w Łodzi 5,9 tys. zł. W Kielcach na mkw. domu wystarczyło niecałe 4,9 tys. zł, w Białymstoku – 5,2 tys. zł, w Toruniu: ponad 5,5 tys. zł – podaje serwis Nieruchomosci-online.pl.

Kwestia ceny

– Masowych obniżek cen domów nie widać. Zmiany na tym rynku są bardzo zróżnicowane w zależności od regionu – mówi Rafał Bieńkowski z portalu Nieruchomosci-online.pl. – Porównując dane z 1 maja 2023 r. z tymi z 1 stycznia, widać, że średnia cena ofertowa mkw. domu spadła w trzech miastach wojewódzkich – w Szczecinie (5 proc.), Lublinie (3,1 proc.) i w Kielcach (2 proc.). W Warszawie, Gdańsku, Rzeszowie, Opolu i Zielonej Górze średnie ceny utrzymały się na podobnym poziomie. W pozostałych stolicach województw odnotowaliśmy wzrost średnich cen (1–5 proc).

Rafał Bieńkowski zaznacza, że zainteresowanie domami w ostatnich miesiącach wzrosło. – Popyt wciąż jest jednak ograniczony z powodu drogich kredytów i wysokich kosztów utrzymania nieruchomości – zastrzega. – Klienci przede wszystkim aktywniej przeglądają oferty. Największym zainteresowaniem cieszą się małe domy do ok. 120 mkw.

Najsłabiej sprzedają się budynki 200–300-metrowe, co potwierdzają pośrednicy biorący udział w cyklicznym badaniu nastrojów serwisu.

– Wpływ na to mają m.in. wysokie koszty utrzymania oraz często wiek takiej nieruchomości – wyjaśnia Bieńkowski. – Bardzo trudno jest znaleźć kupca na duży wielopokoleniowy dom, zbudowany w starej technologii, nieefektywny energetycznie. Ale jeśli ktoś ma pomysł na taką nieruchomość, może mieć największe pole do negocjacji ceny. Zawsze znajdą się właściciele, którzy muszą sprzedać dom, np. starsi ludzie, którzy nie mają już sił i pieniędzy, żeby utrzymywać w dobrym stanie okazałą nieruchomość.

Małgorzata Porowska, dyrektor w Freedom Nieruchomości Warszawa Mokotów, potwierdza: najgorzej sprzedają się wielopiętrowe, wielopokoleniowe domy. – Ale nawet taka nieruchomość w dobrej lokalizacji się obroni dzięki zdecydowanie niższej cenie – mówi. – Większość wielopiętrowych domów to budownictwo starego typu wymagające dużych nakładów finansowych na modernizacje. Tymi nieruchomościami najczęściej interesują się klienci inwestycyjni. Adaptują domy na hotele pracownicze lub inne usługi.

Generalnie, jak mówi dyr. Porowska, po ponadrocznej stagnacji, rynek domów powoli rusza. – Ze względu na cenę najpopularniejsze są domy w zabudowie szeregowej na przedmieściach Warszawy – zauważa. – Dużym zainteresowaniem cieszą się domy parterowe w nowoczesnym budownictwie. Najpopularniejsze są ok. 150–200-metrowe budynki. W przypadku rynku wtórnego powierzchnia działki ma drugorzędne znaczenie. Najważniejsze, żeby kryteria spełniały adres i sam dom.

Ceny domów są bardzo zróżnicowane. Kluczowe znaczenie ma lokalizacja. – Dom na Mokotowie czy Żoliborzu będzie kilkakrotnie droższy niż dom o identycznych parametrach, ale na granicy miasta – mówi Porowska. – Jeśli planujemy zakup domu na „starym rynku”, gdzie można znaleźć prawdziwe perełki, musimy się liczyć z wydatkiem kilku milionów złotych.

Także pośrednik i doradca Leszek A. Hardek z toruńskiego biura Intercentrum zauważa, że klienci najczęściej szukają parterowych wolnostojących domów z użytkowym poddaszem (salon plus trzy, cztery pokoje), na działkach o powierzchni od 800 do 1,6 tys. mkw. – Popyt na domy wzrósł, a tym samym wzrosły ich ceny w czasie i po pandemii. Jednak inflacja, wzrost kosztów oraz problemy z kredytami sprawiły, że popyt wyhamował – zauważa.

Okazje i remonty

Czasem trafiają się błyskawiczne transakcje. – Musi to być jakiś „rodzynek” albo oferta atrakcyjna cenowo – mówi Leszek A. Hardek. – W marcu sprzedaliśmy dom, który nie pojawił się nawet w ogłoszeniach. Na budynek w tej lokalizacji czekał nasz klient. Transakcja zamknęła się w trzy tygodnie. To jednak sporadyczne przypadki.

Pytana o sytuację na rynku domów Patrycja Rozmarynowska-Jastrzębska z oddziału Północ Nieruchomości Bielsko-Biała Szarotki, mówi, że podaż rośnie. – Ludzie nie mają jednak tak dużych pieniędzy potrzebnych na zakup. Domy z rynku pierwotnego to dziś koszt ok. 700 tys. zł (cztery pokoje, działka do 1 tys. mkw.) – wskazuje. – Klienci są gotowi wydać ok. 600 tys., góra 650 tys. zł.

Rozmarynowska-Jastrzębska zauważa, że klienci szukają też domów do remontu.

– Popyt na domy nie jest taki jak w czasie pandemii, kiedy sprzedawało się wszystko, ale jest lepiej niż w ubiegłym roku – zaznacza. Potwierdza, że najczęściej poszukiwane są domy parterowe.

Rafał Bieńkowski podsumowuje: liczba ogłoszeń domów na sprzedaż w portalu Nieruchomosci-online.pl delikatnie, ale systematycznie rośnie. – W kwietniu podaż domów była o 4 proc. większa niż w styczniu i o niemal 16 proc. większa niż w kwietniu 2022 r. Wzrost podaży w zestawieniu rok do roku jest więc zauważalny – podkreśla. – Podobną liczbę ogłoszeń domów z rynku wtórnego nasz portal po raz ostatni odnotował w pierwszych miesiącach 2021 r. Poszukujący mają więc stosunkowo duży wybór – mówi.

Nieruchomości
Coraz niższe polskie domy
Nieruchomości
Czy może zabraknąć mieszkań
Nieruchomości
Wiosna na działkach rekreacyjnych. Klienci mają w czym wybierać
Nieruchomości
Czy to czas na flippowanie
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Nieruchomości
Tanie kredyty mogą namieszać w najmach