Takie przypadki celowego lub nieświadomego wpłynięcia na gospodarkę wodną terenu, regulują zarówno przepisy prawa wodnego, jak i warunków techniczno – budowlanych budynków.

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, mówi, że działka budowlana, na której sytuowane są budynki, powinna być wyposażona w kanalizację umożliwiającą odprowadzenie wód opadowych do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej. W przypadku budynków niskich lub budynków, dla których nie ma możliwości przyłączenia do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej, dopuszcza się odprowadzenie wód opadowych na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych lub do zbiorników retencyjnych.

Gdy zalewamy sąsiada

Czasami zmiana ukształtowania, użytkowania lub zagospodarowania terenu może spowodować zmianę kierunku i natężenia odpływu znajdujących się na nim wód opadowych lub roztopowych w stosunku do gruntów sąsiednich. Jeśli doszło do zmiany ukształtowania lub użytkowania terenu, której nie można utożsamiać ze zmianą sposobu jego zagospodarowania w rozumieniu przepisów ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, czego skutkiem jest np. podtapianie czy zalewanie sąsiednich działek, organ nadzorczy powinien zbadać czy doszło do zmiany stosunków wodnych i ewentualnie wszcząć postępowanie celem nałożenia ww. obowiązków na podstawie Prawa wodnego.

- W przypadku spowodowania przez właściciela gruntu zmiany stanu wody wójt, burmistrz lub prezydent miasta może w drodze decyzji nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego. Może też domagać się wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, ustalając termin wykonania tych czynności - wyjaśnia Piotr Jarzyński, partner w kancelarii prawnej Jarzyński & Wspólnicy. Postępowania nie wszczyna się, jeżeli upłynęło 5 lat od dnia, w którym właściciel gruntu sąsiedniego dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu na jego grunt.

Z pomocą eksperta

Jeżeli ekspertyza rzeczoznawcy będzie jednoznaczna, należy ustalić, kto i kiedy zmiany tej dokonał, na czym ona polegała, jaki był stan wód przed jej dokonaniem i jaki po jej dokonaniu oraz jak zmiana wpłynęła na stosunki wodne w terenie, a przede wszystkim czy wpływ ten jest szkodliwy dla terenów sąsiednich. Czyli, czy powoduje lub może powodować powstanie szkody na gruncie lub gruntach, nienależących do sprawcy naruszenia.

– Co jest szczególnie ważne dla właściciela nieruchomości, naruszenie stosunków wodnych, będzie zarówno świadomym, jak i nieświadomym jego działaniem, które w jakikolwiek sposób zmienia dotychczasowy stan wód na tym terenie (jej zaleganie czy odprowadzanie) ze szkodą dla terenów do niego nienależących – przestrzega radca prawna, Joanna Maj.