Po renowacji Pałac Leipzigera zmienił się w Altus Palace. Obiekt jest zarządzany przez Grupę Dobry Hotel. Oferuje 81 pokoi i apartamentów, których historyczne wnętrza połączono z nowoczesnym designem. W hotelu znajdują się restauracja, bar, sala konferencyjna, strefa wellness, siłownia.

- Bardzo chcieliśmy zaistnieć we Wrocławiu. To dynamicznie rozwijające się miasto z dużym potencjałem w segmencie hotelowym – mówi cytowany w komunikacie Sławomir Gajewski, prezes spółki Torus, która jest inwestorem i generalnym wykonawcą rewitalizacji budynku. – Kiedy pierwszy raz zobaczyłem budynek Pałacu Laipzigera wyobraziłem sobie, jak mógłby wyglądać i to się spełniło, choć inwestycja była niezwykle wymagająca. Trudności z przywróceniem dawnego blasku były większe, niż zakładaliśmy, a na to nałożył się trudny pandemiczny czas. Uważam jednak, że dziś jest to jeden z ciekawszych butikowych hoteli.

Mat.prasowe

Fosa i kilka sejfów

Pałac został zbudowany w latach 1872-74 przez Ignatza Leipzigera, żydowskiego bankiera. Powstał na działce, gdzie wcześniej działała ujeżdżalnia koni. Budynek zaprojektował znany architekt Karl Schmidt. Do 1945 roku obiekt pełnił funkcje administracyjne, a po wojnie przez wiele lat był siedzibą Przedsiębiorstwa Geologicznego Proxima, które wykorzystywało go także na cele biurowe. W 2016 roku pałac kupiła firma Torus z Gdańska.

- Budynek ma ogromną wartość historyczną. Prace archeologiczne pozwoliły odkryć wiele historycznych, budowlano-architektonicznych ciekawostek. Podczas prac piwnicznych odkryto pochodzący z XV wieku kanał odprowadzający kiedyś wodę do dawnej fosy – mówią przedstawiciele Torusa. - Został on zabezpieczony, opisany i przykryty. Ponieważ był to „pałac bankiera", w budynku znajdował się również dawny skarbiec z unikatowymi drzwiami i kilka sejfów. W części okien były zewnętrzne, stalowe rolety. Ich bębny ukryte są w ścianie, w dodatku zostały tak zaprojektowane, że można je opuścić skośnie, aby zapewnić dostęp powietrza. Było to coś wyjątkowego w tamtych czasach, rozwiązanie popularne raczej we Włoszech. Rolety zostały również odrestaurowane, a większość ich mechanizmów działa.

- Budynek był bardzo zaawansowany technologicznie jak na tamte czasy. Solidna konstrukcja wykorzystująca najnowsze wtedy metody. Podczas prac fundamentowych odkryliśmy warstwę kamienia łupkowego – była to ówczesna izolacja pozioma, dzięki czemu mury nie przepuszczały wody. Aby dostosować obiekt do nowych hotelowych funkcji, musieliśmy mocno w niego zaingerować od strony budowlanej. Wzmocniliśmy jego konstrukcję, a pod znaczną częścią pałacu powstała nowa piwnica, której pierwotnie nie było - mówi Marcin Frozyna, dyrektor ds. inwestycji w firmie Torus.

We wnętrzach budynku odkryto ciekawe, pierwotne wykończenia imitujące inne materiały. - Drewniane balustrady były tak pomalowane, że wyglądały jakby były wykonane z marmuru, sufity ze stiuku naśladowały drewno. Po wykonanych pieczołowicie pracach restauratorskich teraz znowu trudno te materiały odróżnić – mówią przedstawiciele dewelopera. - Przywrócono też blask zabytkowym okładzinom stiukowym w klatce schodowej przypominającym czerwone marmury. W sali balowej odkryto łukowe zarysowanie w tynku ściany, nad kominkiem, a po skuciu większego fragmentu znaleziono oryginalną drewnianą podbudowę lustra z potłuczonymi kawałkami szkła. Ozdobna rama się nie zachowała, dlatego przy jej odtworzeniu wykorzystano ornament z innej, zachowanej - lustra kryształowego. Sala balowa ma więc teraz nowe piękne lustro.

Nowe życie

- Po wielu remontach, które budynek przechodził, sztukaterie, ale także granitowy cokół czy piaskowe wykusze na elewacji były tak zalane farbą, że wzory, detale i pierwotne kolory były niewidoczne. Podczas badań ściągano kolejne warstwy i udało się ustalić oryginalną kolorystykę wielu elementów – opisuje inwestor. - W wyniku trwających trzy lata prac konserwatorskich zostały odsłonięte i odrestaurowane przepiękne detale architektoniczne w renesansowym i barokowym stylu. Zachowała się cenna sztukateria, stiuki marmoryzowane oraz reprezentacyjne schody. Udało się zachować część zabytkowej stolarki, parkietów intarsjowanych drewnem egzotycznym i boazerii. Odsłonięto dużą liczbę kamiennych detali elewacji, w szczególności w całości kamienny wykusz sali balowej na południowej elewacji. Dawną świetność odzyskał także oryginalny, barokowy sufit, zabudowany w latach 20. XX wieku. Zidentyfikowano miejsca pierwotnych złoceń i zostały one teraz pozłocone dużą ilością 24-karatowego złota w płatkach.

Gruntowna rewitalizacja budynku odbywała się pod nadzorem konserwatora zabytków. Historyczne wnętrza zostały odrestaurowane z zachowaniem oryginalnych elementów. Obiekt zyskał też nowoczesne aranżacje. – Wykonaliśmy wiele prac konserwatorsko–restauratorskich oraz modernizacyjnych, które pozwoliły przystosować budynek do nowych funkcji. Jeszcze kilka lat temu obiekt niszczał. To nasza pierwsza inwestycja pod ścisłym nadzorem konserwatorskim – mówi Edyta Korycka, dyrektor działu planowania inwestycji w firmie Torus.

Projekt architektoniczny renowacji budynku przygotowała pracownia Archikon z Wrocławia. Za projekt wnętrz odpowiada była Pracownia LOFT Magdalena Adamus.

Mat.prasowe