Na 307 osiedlach w Polsce deweloperzy oferują 2763 domy – podaje RynekPierwotny.pl. W Warszawie jest 368 ofert w 32 inwestycjach, w Łodzi – 74 w dziesięciu. W Krakowie to odpowiednio – 133 i 14, we Wrocławiu – 150 i 14, w Poznaniu – 98 i dziewięć, w Gdańsku – 49 domów na dziewięciu osiedlach.

Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, szacuje, że ponad 80 proc. tych inwestycji to szeregowce. Bliźniaki stanowią ok. 10–12 proc. Odsetek domów wolnostojących, w zależności od lokalizacji, wynosi ok. 5–7 proc.

Bogata oferta

Z analiz RynkuPierwotnego.pl wynika, że średnia cena mkw. nowego domu to ponad 5,2 tys. zł, niespełna 8 proc. więcej niż rok temu. – Najniższe stawki nie przekraczają 3 tys. zł – mówi Jarosław Jędrzyński. – Z uwagi na różnice w powierzchniach działek porównywalność cen i ofert domów nie jest tak jednoznaczna, jak mieszkań na osiedlach wielorodzinnych.

Dodaje, że praktycznie każdy amator domów znajdzie coś dla siebie. – Najtańsze segmenty o powierzchni ok. 80 mkw. kosztują 400 tys. zł, choć trafiają się tańsze – mówi ekspert RynkuPierwotnego.pl. – Dla miłośników luksusu deweloperzy budują domy o powierzchni 350–400 mkw. na większych działkach, w cenach ok. 4 mln zł. Ale to nie jest górna granica, bywały sporo droższe nieruchomości.

Ze statystyk portalu RynekPierwotny.pl wynika, że od stycznia 2019 do maja 2020 r. sprzedano 3617 domów, średnio 213 miesięcznie.

– Od czerwca do listopada tego roku było 2299 transakcji, średnio 383 w miesiącu – podaje Jędrzyński. – Można powiedzieć, że po lockdownie popyt na domy deweloperskie praktycznie się podwoił. Wygląda to na boom, choć trudno przewidzieć jego trwałość. Jednocześnie podaż nie uległa wyczerpaniu, mocno bowiem „przyspieszyła" nowa oferta – do 2374 od czerwca do listopada. Domy nieczęsto oferują duzi, znani deweloperzy mieszkaniowi. To domena mniejszych wyspecjalizowanych firm. Takie firmy intensywnie poszukują działek pod osiedla, budując banki ziemi.

Jędrzyński podsumowuje, że w ostatnich latach rynek domów deweloperskich rósł w tempie 7–9 proc. rocznie. – To wynik budzący respekt. Teraz mamy ponowne nadzwyczajne przyspieszenie. Ciekawe, jak sytuacja będzie się rozwijać w nowym roku. Nie ma na razie żadnych sygnałów poza optymistycznymi – ocenia.

Więcej metrów

O wzroście zainteresowania domami mówi także Tomasz Pietrzyński, członek zarządu firmy More Place, która buduje osiedle Przy Jeziorach w Poznaniu. – W II etapie już 12 z 16 lokali bliźniaczych zostało zarezerwowanych – podaje.

Budynki stoją na ponad 500-metrowych działkach. Ceny zaczynają się od 541 tys. zł. – Dla wielu osób ostatnie tygodnie to moment refleksji: Może nasza przestrzeń powinna być większa? Może każdy z domowników powinien mieć więcej prywatności? Własny ogród to więcej swobody niż balkon czy taras – mówi Tomasz Pietrzyński. – Klienci zaczęli poszukiwać domów na dużych, zielonych działkach. Ważna jest także komunikacja z centrum miasta. Wzięliśmy to pod uwagę. Przystanek autobusowy znajduje się ok. dwóch minut spaceru od osiedla. W sąsiednich Złotnikach jest węzeł przesiadkowy Poznańskiej Kolei Metropolitalnej.

Domy (m.in. w Błażejewku niedaleko Poznania) buduje KM Building. Maciej Bartczak, współwłaściciel firmy, mówi, że klienci chętniej decydują się na zamieszkanie poza miastem, co jest efektem m.in. utrzymującego się wzrostu cen i problemów z dostępnością działek w samym Poznaniu. – Zamiast inwestować w mały i drogi lokal, rozpatrują oferty w miejscowościach satelickich – zauważa Maciej Bartczak. – Za cenę mieszkania w centrum miasta można tam kupić dom.

Na osiedlu Rodzinny Zakątek KM Building oferuje domy szeregowe (74 i 92 mkw.), w cenach od 325 tys. do 399 tys. zł. – Zainteresowanie jest duże, czego dowodem jest ciągła rozbudowa osiedla – mówi deweloper.

Zachariasz Nercz, dyr. sprzedaży w spółce Novisa Development (buduje domy w Warszawie i okolicach), komentuje, że pandemia dotknęła chyba wszystkich aspektów życia i być może nieodwracalnie zmieniła niektóre nasze przyzwyczajenia, choćby te dotyczące pracy.

– Wiele osób przeniosło się z biur do własnych czterech kątów. Konieczne stało się wygospodarowanie miejsca i stworzenie odpowiednich warunków – mówi. – Nagle okazało się, że dwa pokoje to trochę mało, by pogodzić potrzeby wszystkich domowników. Również lokalizacja blisko centrum przestaje być priorytetem. Pandemia, a zwłaszcza wiosenny zakaz przemieszczania się uświadomił wielu osobom, jak ważne jest posiadanie własnego ogrodu. Nasi klienci niemal bez wyjątku podnoszą ten argument. Przed pandemią ogród był pożądanym dodatkiem, teraz jest właściwie koniecznością i nierzadko głównym powodem zakupu domu.

Nabywcy coraz częściej pytają o bliskość terenów zielonych i rekreacyjnych, o lokalną infrastrukturę usługową.

– Prawdopodobnie obawa przed zatłoczonymi miejscami oraz trudności ze swobodnym poruszaniem się, przynajmniej jeśli chodzi o codzienne potrzeby, jak np. zakupy spożywcze, poskutkowały tym, że zaczęliśmy myśleć bardziej lokalnie, zwracając uwagę także na to, co oferuje najbliższa okolica – mówi dyr. Nercz.

Wzrostów cen spodziewa się od I kw. 2021 r. – Wiąże się to z wchodzącymi w życie od stycznia zmianami w rozporządzeniu ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie – tłumaczy.

Novisa Development najczęściej buduje domy w zabudowie szeregowej i bliźniaczej. – Starannie wybieramy lokalizacje. To zarówno prestiżowe dzielnice Warszawy, np. Wilanów, jak i ciche, spokojne przedmieścia i niewielkie podwarszawskie miejscowości, jak Zgorzała czy Słomin – mówi dyrektor.

W ofercie są nieruchomości od 47 do 108 mkw. Ceny zaczynają się od 5,1 tys. zł za mkw.