Jak czytamy w komunikacie, chodzi o lokal o powierzchni ponad 45 m2, będący tzw. nieruchomością wspólną, który wykorzystywany był przez wspólnotę mieszkaniową najpierw jako pralnia i suszarnia, a następnie jako biuro wspólnoty.

Nieruchomość przy ul. Karowej została przekazana w użytkowanie wieczyste na rzecz pewnej spółki. W umowie tej wskazano, że w budynku zostało wyodrębnionych 28 lokali mieszkalnych ze wskazaniem, że części budynku mieszkalnego i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokalu stanowią nieruchomość wspólną.

Pomimo tego, wskazana spółka złożyła oświadczenie o ustanowieniu odrębnej własności lokalu niemieszkalnego, stanowiącego faktycznie część wspólna nieruchomości. Czynność tą poprzedziło zaświadczenie ratusza.

Dla lokalu tego założono księgę wieczystą prowadzoną przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie. Po kilku dniach lokal ten został sprzedany kobiecie, która wykorzystała go w ramach prowadzonego przedszkola. Niespełna rok wcześniej kobieta zawarła już ze spółka umowę przedwstępną ustanowienia odrębnej własności lokalu i jego sprzedaży - czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej.

Wspólnota mieszkaniowa weszła z nową właścicielką w spór sądowy, usiłując doprowadzić do usunięcia niezgodności między rzeczywistym stanem prawnym a stanem uwzględnionym w księdze wieczystej. Jednak we wszystkich instancjach poniosła porażki.

W skardze nadzwyczajnej Prokurator Generalny wskazał, że orzekające w sprawie sądy nie dostrzegły, że prawo lokatorów do lokalu było gwarantowane przez ustawę o własności lokali z 24 czerwca 1994 roku. Zgodnie z przepisami tej ustawy do ewentualnej rezygnacji z przeznaczenia lokalu jako części wspólnej niezbędna była uchwała właścicieli lokalu. Takiej uchwały zaś w przedmiotowej sprawie nie ma. W konsekwencji jednostronna czynność prawna spółki ustanawiająca odrębną własność lokalu była nieważna i tym samym w sprawie występuje niezgodność treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, zaś pozwana działając w złej wierze nie była chroniona przez rękojmię wiary publicznej ksiąg wieczystych, gdyż wiedziała, że treść ksiąg wieczystych była niezgodna z rzeczywistym stanem prawnym, a co najmniej z łatwością mogła się o tym dowiedzieć.

Zdaniem Prokuratora Generalnego, wątpliwości budzi również data założenia nieprawidłowej księgi wieczystej – tuż przed podpisaniem umowy z kobietą. - Zasady doświadczenia życiowego podpowiadają, że był to celowy zabieg, mający na celu „przykrycie” faktu, że w sprawie brak było uchwały wspólnoty mieszkaniowej dot. zmiany przeznaczenia części nieruchomości wspólnej - zauważono.

Prokuratura podaje, że w sprawie obejmującej swoim zakresem nieruchomość na Karowej toczyło się śledztwo, które zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia do Sądu Okręgowego w Warszawie. Postępowanie to pozostaje w toku.

Czytaj więcej

Mała reprywatyzacja: dekretowy budynek będzie jeszcze trudniej odzyskać
Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ