Zainwestowaliście 127 mln euro w 70 proc. projektu Towarowa 22 – to 6,5 ha terenów na warszawskiej Woli. Co was zachęciło?

To wyjątkowa, prawdopodobnie ostatnia tak duża i tak atrakcyjna działka umożliwiająca stworzenie całego wielofunkcyjnego kwartału w cały czas rozwijającym się biznesowym centrum stolicy. Bardzo spodobało nam się to, co Echo Investment, właściciel 30 proc. udziałów, stworzyło w ramach projektu Browary Warszawskie. Wierzymy, że Towarowa 22 też będzie sukcesem komercyjnym i dobrze przyjętym przez mieszkańców Warszawy.

Równo trzy lata temu na Międzynarodowych Targach Nieruchomości i Inwestycji MIPIM w Cannes przedstawiona została robiąca wrażenie wizualizacja zabudowy tej działki. Czy po waszym przystąpieniu do projektu cokolwiek zmieni się w planach?

Na pewno będzie to projekt wielofunkcyjny. Cały czas trwają rozmowy Echa z miastem w sprawie rozwoju tego regionu. Jesteśmy gotowi, żeby wystartować jak najszybciej, ale przy takiej skali projektu to oczywiste, że faza przygotowawcza zabiera dużo czasu. Sama realizacja potrwa kilka lat.

Inwestycja tej skali sama w sobie jest demonstracją wiary w rynek nieruchomości komercyjnych w Polsce. Jak oceniacie przyszłość rynku biurowego, bo te będą znaczącym komponentem Towarowej 22?

Kiedy wybuchła pandemia, przez pierwsze dwa, trzy tygodnie rynek biurowy rzeczywiście zamarł, wszyscy zastanawiali się, co będzie dalej. Dość szybko poukładaliśmy to sobie wewnętrznie, już w czerwcu 2020 r. postanowiliśmy nabyć biurowiec przy Marynarskiej w Warszawie – transakcja zamknięta w grudniu 2020 r. Wierzymy zatem, że rynek biurowy będzie się dalej rozwijać. Wielu deweloperów wstrzymało się z decyzjami o nowych projektach, co oznacza lukę podażową. To stwarza szanse.

Nie obawiamy się, że praca zdalna stworzy dużą konkurencję dla biur. Praca hybrydowa zostanie z nami w pewnym wymiarze, ale popyt na powierzchnie w centrum Warszawy będzie cały czas bardzo duży.

Czy zaangażowanie się w projekt Towarowa 22 zmniejszy waszą aktywność, jeśli chodzi o kupowanie biurowców?

Mamy teraz około 68 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej w Warszawie i Krakowie. Portfele grupy w Czechach czy Rumunii są znacznie większe, dlatego przyglądamy się kolejnym nieruchomościom w Polsce. Analizujemy w tej chwili kilka projektów inwestycyjnych zarówno istniejących budynków, jaki projektów deweloperskich.

Jesteśmy inwestorem otwartym, ale świadomym i trzeźwo patrzącym na rynek. Nie jesteśmy typowym funduszem, który musi dostarczać inwestorom szybkich zwrotów, skupiamy się na długoterminowej strategii i nasz horyzont inwestycyjny to nie kilka lat, a bardziej dekada i dłużej.

Echo dalej będzie deweloperem Towarowej 22, ale samodzielnie będzie realizować część mieszkaniową projektu, odkupując część gruntów…

W tym projekcie jesteśmy bardziej inwestorem finansowym, Echo jest partnerem operacyjnym odpowiedzialnym za planowanie, realizację i komercjalizację. Ta spółka pokazała, że potrafi to robić. Wydzielenie części mieszkaniowej do Echa było warunkiem przystąpienia do umowy i my na to przystaliśmy.

Wy również inwestujecie w mieszkania na wynajem. Jak w tej chwili wygląda wasz portfel, kiedy lokale trafią na rynek najmu? Jakie są docelowe plany rozwoju na rynku PRS – najmu instytucjonalnego – w Polsce?

Mamy ambitne plany rozwoju w sektorze PRS w Polsce, Czechach Rumunii i Serbii. Dziś największe zabezpieczone portfele mamy w tych dwóch pierwszych krajach. Nad Wisłą oddamy w tym roku trzy projekty. W marcu powinniśmy zacząć podpisywać umowy z najemcami 132 mieszkań kupionych od Atalu w Krakowie. W II połowie roku oddamy 145 mieszkań w Warszawie w zrewitalizowanej kamienicy przy Złotej 83. Oddamy też kameralny projekt premium na Kazimierzu w Krakowie liczący 40 apartamentów.

Rewitalizujemy kamienicę przy Nowym Świecie w Warszawie, kontynuujemy inwestycje własne, ostatni etap Osiedla Europejskiego w Krakowie przeznaczony będzie w całości na wynajem. Zamawiamy też budynki u zewnętrznych deweloperów, OKAM i Home Invest w Warszawie.

Aktualnie mamy więc zabezpieczone projekty na ok. 2 tys. mieszkań. Nie wyznaczamy sobie celu w postaci określonej liczby lokali w portfelu. Jak powiedziałem, jesteśmy długoterminowym inwestorem i na pewno naszą ambicją jest być w pierwszej piątce operatorów PRS w Polsce pod marką AFI Home.

W jakiego najemcę celujecie? Część inwestycji będzie z wyższej półki.

Część oferty stanowić będą mieszkania może nie luksusowe, ale o mocno podwyższonym standardzie, w ścisłym centrum Warszawy – pomyślane głównie dla zagranicznych menedżerów przebywających tu na kontraktach.

Pozostałe mieszkania przeznaczone będą przede wszystkim dla osób na wczesnym etapie karier i dorosłego życia: singli i par. Niewielka część oferty będzie przeznaczona dla rodzin.

Jesteście aktywni na rynku biurowym i PRS, czy rozważaliście wejście na gorący rynek magazynowy?

Tak, przyglądamy się nieruchomościom, analizujemy możliwości, ale wszystko jest na bardzo wstępnym etapie. Szczególnie że jeden ze wspólników AFI Europe to znaczący gracz na magazynowym rynku izraelskim. Braliśmy już udział w kilku postępowaniach, rynek rzeczywiście jest gorący i ceny są bardzo wysokie. Kiedy inwestorzy proponują bardzo zbliżone oferty cenowe, sprzedający zazwyczaj wybierają podmioty z pewną historią na rynku. Jesteśmy dość młodym graczem w Polsce, ale wierzę, że zakup Towarowej 22 oraz inne transakcje w Polsce i w regionie wzmocnią nasz wizerunek.