Jest szansa, że problemy stolicy związane z dekretem Bieruta wkrótce znikną. We wtorek wieczorem prezydent Andrzej Duda podpisał bowiem nowelizację ustawy o gospodarce nieruchomościami, tzw. małą ustawę reprywatyzacyjną.

Było to możliwe po opublikowaniu w Monitorze Polskim wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 19 lipca 2016 r. (Kp 3/14). Przesądził on, że nowela nie narusza konstytucji. Trafiła zaś do niego, bo takie wątpliwości miał poprzedni prezydent.

Nowela rozwiązuje najbardziej palące problemy stolicy. Władze Warszawy będą mogły odmówić zwrotu nieruchomości przeznaczonej na cele publiczne, np. przedszkola, szkoły. Kolejną przesłanką odmowy zwrotu będzie sytuacja, gdy w 66 proc. budynek był zniszczony oraz gdy dawną nieruchomość hipoteczną włączono po wojnie w skład innej i oddano w użytkowanie wieczyste. Nowe przepisy pozwalają odmawiać zwrotu „pasków", gdy nieruchomość stanowi architektoniczną całość.

W końcu sformalizowany będzie handel roszczeniami. Dziś umowę sprzedaży można sporządzić na zwykłej kartce papieru. Po wejściu nowych przepisów obrót roszczeniami będzie się odbywać tylko w formie notarialnej. Stolica dostanie też prawo pierwokupu. Gdy więc sprzedający i kupujący roszczenie przyjdą do notariusza, ten poinformuje miasto. A miasto będzie mogło je kupić, a następnie wygasić.

Nowe przepisy zakazują też ustanawiania kuratora dla roszczeniowca, gdy jest wysokie prawdopodobieństwo, że nie żyje. Dziś sądy ustanawiają kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu, mimo że zgodnie z metryką może mieć 120 lat. Następnie w jej imieniu kurator chce odzyskać nieruchomość. A to oznacza, że skończy się przejmowanie kamienic przez ponadstuletnich staruszków.

Zniknie też problem tzw. śpiochów. Są to nieruchomości, dla których w latach 40. adwokaci poskładali wnioski rzekomo w imieniu przyszłych klientów. Mimo braków formalnych uważa się postępowanie reprywatyzacyjne za ważne, a z taką nieruchomością nic nie można zrobić. Nowe przepisy przewidują, że miasto będzie mogło w mediach, internecie szukać właścicieli „śpiochów". Jeżeli nie zgłoszą się w ciągu sześciu miesięcy od ogłoszenia, nieruchomość przejdzie na własność miasta lub Skarbu Państwa.