Reklama

Nadchodzi zmierzch dużych obiektów

Tempo wzrostu podaży spada, deweloperzy budują więcej mniejszych galerii handlowych.

Aktualizacja: 10.11.2017 09:34 Publikacja: 10.11.2017 09:27

Całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni handlowej na koniec września 2017 r. wyniosły blisko 11,3 mln mkw. W III kwartale deweloperzy oddali obiekty liczące w sumie 135 tys. mkw. na czele z warszawską Galerią Północną (64 tys. mkw.), sklepem IKEA w Lublinie (33,5 tys. mkw.) i centrum sieci Vivo! w Krośnie (21,2 tys. mkw.).

Podaż zwiększyła się nie tylko dzięki otwarciu nowych obiektów, ale także rozbudowie już istniejących, np. w poznańskiej Ikei Franowo (7,5 tys. mkw.) czy centrum Vivo! w Stalowej Woli (4,2 tys. mkw.).

Jak szacuje Colliers International, na koniec września w budowie było 620 tys. mkw. powierzchni handlowych, z czego prawie jedna trzecia zostanie oddana w IV kwartale br., a ponad połowa w przyszłym roku. Największym powstającym obiektem jest warszawska Galeria Młociny (75 tys. mkw.).

Duże nasycenie

– W październiku podaż powiększyła się o kolejne prawie 130 tys. mkw. wraz z otwarciem Serenady w Krakowie, Wroclavii we Wrocławiu czy ETC w Swarzędzu pod Poznaniem, który został gruntownie przebudowany w ostatnim czasie – mówi Wioleta Wojtczak, szefowa działu badań i analiz Savills. – Obecnie w trakcie budowy jest około 513 tys. mkw. powierzchni, z czego około 20 proc. stanowią rozbudowy obiektów już funkcjonujących. Aktywność deweloperów jest niższa niż w latach ubiegłych, co wynika m.in. z tego, że rynek handlowy w Polsce staje się coraz bardziej nasycony, ewoluuje również sposób, w jaki Polacy robią zakupy. Tylko dwa wśród budowanych aktualnie obiektów charakteryzują się powierzchnią powyżej 50 tys. mkw., to Forum Gdańsk i Galeria Młociny w Warszawie, a aż 16 obiektów ma powierzchnię poniżej 20 tys. mkw.

Jaka przyszłość czeka ten segment nieruchomości komercyjnych?

Reklama
Reklama

– Rynek handlowy w nadchodzących latach będzie się rozwijał bardziej w wyniku modernizacji, przebudów i ewentualnych rozbudów, których głównym celem jest utrzymanie atrakcyjności obiektu dla klientów oraz najemców, a nie otwieranie nowych inwestycji, szczególnie tych o dużej powierzchni – z paroma wyjątkami – prognozuje Wojtczak. Zaznacza, że zmieniające się zwyczaje zakupowe, w tym rosnąca rola internetu, wpływają na sposób funkcjonowania obiektów handlowych. – Coraz częściej większą uwagę przywiązuje się do oferty dodatkowej, skupiającej się na gastronomii i rozrywce – podsumowuje ekspertka.

Według szacunków Colliers średni współczynnik pustostanów w centrach handlowych w 18 największych miastach wzrósł nieznacznie do 4,1 proc. Wskaźnik jest najniższy w Warszawie (2,6 proc.), a najwyższy w Katowicach (5,9 proc.).

Nowe wyzwania

Branża musi się mierzyć nie tylko z rosnącym nasyceniem i wpływem e-commerce.

– Rynek nieruchomości handlowych czekają w najbliższym czasie wyzwania związane z nowymi propozycjami legislacyjnymi, przewidującymi m.in. ograniczenie handlu w niedziele czy wprowadzenie minimalnego podatku CIT od galerii handlowych – wskazuje Kamil Kowa, dyrektor działu wycen i doradztwa w Savills. – Pierwsza z proponowanych ustaw budzi największe emocje, bo ograniczałaby zwyczaje zakupowe polskiego społeczeństwa. Ustawa, w zależności od jej ostatecznego kształtu, może spowodować spadek liczby klientów galerii handlowych i obniżyć obroty najemców.

Ekspert podkreśla, że straciliby nie tylko najemcy i właściciele centrów handlowych, ale również osoby zatrudnione w galeriach, np. firmy ochroniarskie czy sprzątające.

– Projekt ustawy przewidywał jej wejście w życie od początku 2018 r., jednak w związku z wątpliwościami dotyczącymi zgodności ograniczeń handlu internetowego z przepisami unijnymi pojawiła się konieczność ponownej ingerencji w treść ustawy. Będzie to stwarzało dodatkowe możliwości dla sieci handlowych, bowiem wyłączenie handlu internetowego spod ograniczeń ustawy pozwoli im na dostarczanie produktów w każdą niedzielę za pośrednictwem, coraz popularniejszego, kanału e-commerce – mówi Kowa.

Reklama
Reklama

A jakie konsekwencje będzie mieć zmiana CIT?

– Taki podatek wpłynąłby na efektywność inwestycji w nieruchomości komercyjne, co inwestorzy mogą starać się ograniczać, przerzucając część tego kosztu na najemców. Zaskakuje fakt, że podatek nie jest wprost uzależniony od przychodów faktycznie generowanych z wynajmu nieruchomości [tylko wartości obiektu – red.], co sprawia, że może on być szczególnie dotkliwy dla właścicieli nieruchomości z dużym odsetkiem pustostanów i oznacza, że mamy do czynienia de facto z podatkiem dochodowym od zysków, które nie zostały wygenerowane. Pytanie, czy nowy podatek nie podzieli losu podatku handlowego, który Komisja Europejska uznała za niezgodny z prawem unijnym – mówi Kowa.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: a.roguski@rp.pl

Nieruchomości
Deweloper obiecał mieszkanie za złoty medal w igrzyskach. Zmienia zasady dla Kacpra Tomasiaka
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama