Reklama

Rynek inwestycyjny w 2025 r. Korekta z widokiem na odbicie

W 2025 r. inwestorzy ulokowali w nieruchomościach komercyjnych w Polsce ok. 4,5 mld euro. Jest szansa, że w tym roku wartość transakcji ponownie wzrośnie do ponad 5 mld euro.

Publikacja: 06.02.2026 04:07

Zakup 50 proc. udziałów w Mennicy Tower to jedna z dużych transakcji na rynku biurowym w Polsce w 20

Zakup 50 proc. udziałów w Mennicy Tower to jedna z dużych transakcji na rynku biurowym w Polsce w 2025 r.

Foto: mat. prasowe

4,5 mld euro (19 mld zł) wyniosła wartość transakcji kupna-sprzedaży nieruchomości komercyjnych w Polsce w 2025 r. – wynika z szacunków firm analitycznych. To o 12 proc. mniej niż rok wcześniej. Jest szansa, że w tym roku na nasz rynek popłynie więcej kapitału.

Eksperci Cushman & Wakefield oszacowali, że najwięcej inwestorzy ulokowali w biurowcach – 1,74 mld euro, a dalej w magazynach – 1,33 mld i obiektach handlowych – 0,9 mld. Zbliżone szacunki podał Avison Young: dla biur 1,8 mld euro, dla magazynów 1,5 mld, a handlu 0,86 mld.

Czytaj więcej

Inwestorzy nie tracą zaufania do Polski

Polscy inwestorzy pokazali pazur

Na pierwszy plan wysuwa się udział rodzimego kapitału w wartości transakcji, rzędu 20 proc. – taki udział procentowy, a do tego w ujęciu wartościowym: 900 mln euro, czyli 3,8 mld zł – to rzecz bez precedensu.

– W 2026 r. polscy inwestorzy również będą istotnymi graczami, ponieważ nadal dysponują środkami i możliwościami. W polu ich zainteresowań znajdują się aktywa ze wszystkich sektorów rynku, jednak głównie te, które pozwalają na realizację wyższych zwrotów lub też mają w perspektywie wzrost wartości – mówi Artur Czuba, dyrektor w dziale inwestycyjnym w Avison Young. Podkreśla, że sporo transakcji z udziałem polskich inwestorów stanowiły zakupy nieruchomości na własne potrzeby, w szczególności w sektorze biurowym – i tego typu transakcji można oczekiwać również w tym roku.

Reklama
Reklama

W segmencie biurowym udział rodzimego kapitału sięgnął 30 proc.

– 20-proc. udział rodzimego kapitału w wartości transakcji to realny dowód na profesjonalizację lokalnych inwestorów. Dziś dysponują oni odpowiednią wiedzą, relacjami i gotowością do podejmowania decyzji w warunkach niepewności, które dla wielu graczy międzynarodowych wciąż są barierą. To nowa jakość, która w dłuższej perspektywie może fundamentalnie zmienić strukturę polskiego rynku inwestycyjnego – uważa Marcin Kocerba, partner w dziale rynków kapitałowych w Cushman & Wakefield.

Czytaj więcej

Biurowiec w warszawskich Włochach zmienia właściciela i funkcję

Szansa na poprawę i wzrost wartości inwestycji

– Wartość inwestycji w 2025 r. była mniejsza niż rok wcześniej, chociaż zrealizowano podobną liczbę transakcji. Niewiele było jednak transakcji portfelowych i brak zakupów przez inwestorów typu „core” – mówi Marcin Purgal, starszy dyrektor w dziale inwestycyjnym Avison Young. „Core” to stateczne fundusze emerytalne czy ubezpieczeniowe, z małym apetytem na ryzyko, wybierające najlepsze nieruchomości dostarczające stabilnych przychodów z najmu. Aktywniejsi są inwestorzy z grupy „value add”, których interesuje zysk ze wzrostu wartości nieruchomości. Trzecia grupa to inwestorzy „opportunistic”, czyli łowcy okazji, nastawieni na „popracowanie” nad nieruchomością, akceptujący wyższe ryzyko.

– W 2026 r. spodziewamy się dalszego wzrostu aktywności kapitału inwestującego w mniejsze i średnie aktywa. Nadal oczekujemy powrotu dużego kapitału instytucjonalnego, a obniżki stóp procentowych w strefie euro i w Polsce, czy też wygaszanie wojny na Ukrainie, powinny wspomóc aktywizację kapitału zagranicznego – mówi Purgal. – Początek roku zapowiada się intensywnie, ponieważ dużo transakcji rozpoczętych w 2025 r. sfinalizuje się dopiero w tym roku. Oczekujemy, że całkowita wartość transakcji przekroczy 5 mld euro – dodaje.

Spadek wartości transakcji rok do roku eksperci Cushman & Wakefield uzasadniają brakiem sprzedaży bardzo dużych i dominujących obiektów handlowych. Spodziewają się, że w najbliższych miesiącach zaobserwujemy kontynuację selektywnego podejścia inwestorów, dalszego napływu kapitału lokalnego i stopniowego powrotu funduszy zachodnich, szczególnie tych nastawionych na strategie „core” i „core+” (plus oznacza nastawienie także na pewien wzrost wartości, prócz samych czynszów).

Reklama
Reklama

– Wysokie stopy procentowe w strefie euro utrzymują presję na rentowność, ale jednocześnie motywują inwestorów do poszukiwania stabilnych, zdywersyfikowanych rynków, takich jak Polska. Mimo spadku wartości transakcji rok do roku, rynek wysyła bardzo wyraźne sygnały stabilizacji. To większa elastyczność po stronie właścicieli, poprawiająca się dostępność finansowania, zróżnicowane strategie inwestorów – od core+ po oportunistyczne – i rosnące znaczenie zrównoważonych aktywów. To wszystko wskazuje, że fundamenty pod odbicie w 2026 r. są już położone – uważa Kocerba. – Obserwujemy odbudowę zaufania do rynku – inwestorzy z Zachodu, m.in. z Francji, Wielkiej Brytanii czy USA, coraz częściej wracają do analizowania aktywów w Polsce. W sektorze magazynowym i biurowym widać silny popyt na jakościowe aktywa z dobrym track recordem, a wyceny zaczynają być akceptowane po obu stronach transakcji. Jeśli trend ten się utrzyma, to 2026 r. może być momentem przełomowym, zwłaszcza jeśli wrócą fundusze core’owe – podsumowuje.

Nieruchomości
Mieszkania z drugiej ręki czekają dłużej na klientów
Nieruchomości
Pierwszy i Jedyny w Polsce
Nieruchomości
Sojusz deweloperów z archidiecezją. Budowa apartamentowca Roma Tower może ruszać
Nieruchomości
Biurowiec w warszawskich Włochach zmienia właściciela i funkcję
Nieruchomości
Ten kontrolowany przez fundusze emerytalne deweloper zapowiada nowe rekordy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama