Program „Mieszkanie bez wkładu własnego” to część rządowego programu Polski Ład. Jest adresowany do tych, którzy mają zdolność kredytową, ale nie mają wkładu własnego. Ten zagwarantuje państwo za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK).

Z danych Rednet Consulting i portalu tabelaofert.pl wynika jednak, że tylko niewielki odsetek mieszkań z rynku pierwotnego będzie dostępnych z takim wsparciem. - Najwięcej, bo ponad 30 proc. lokali, byłoby do dyspozycji beneficjentów w Poznaniu – mówią przedstawiciele Rednetu. - Najmniej lokali znalazłoby się w Krakowie i Łodzi - zaledwie 8,3 i 11,8 proc. W stolicy w ofercie byłoby ich tylko ok. 13 proc. (przy założeniu, że bank wymagałby 20 –proc. wkładu własnego).

- Program „Mieszkanie bez wkładu własnego” jest adresowany do osób, które chcą kupić swoje pierwsze mieszkanie lub dom jednorodzinny lub chcą ten dom wybudować – przypominają analitycy. - Szacuje się, że z programu będzie mogło skorzystać ok. 80 tys. rodzin rocznie. Państwo za pośrednictwem BGK będzie gwarantować wkład własny nawet do 20 proc., ale nie więcej niż 100 tys. zł, przez okres minimum 15 lat. Z pomocy będą mogły skorzystać rodziny, które nie posiadają innego mieszkania, chyba że w skład gospodarstwa domowego wchodzi dwoje albo więcej dzieci, ale wprowadzono limity metrażowe - mieszkanie nie większe niż 50 mkw., (gdy dzieci jest dwoje), 75mkw., (gdy dzieci jest troje) i 90 mkw. (gdy dzieci jest czworo). Dla rodzin posiadających pięcioro lub więcej dzieci nie ustalono limitu metrażowego.

 - Program ma na celu poprawę warunków życia rodzin z dziećmi poprzez zmianę mieszkania na większe, z dodatkowym pokojem. Wpisuje się to w ostatnio zaobserwowany na rynku nieruchomości trend dotyczący wymiany lokali na większe i potrzebę posiadania dodatkowych przestrzeni, które mogłyby służyć, np. do komfortowej pracy zdalnej, nauki lub odpoczynku – podkreśla Robert Chojnacki, prezes redNet 24, firmy specjalizującej się w sprzedaży mieszkań deweloperskich

W miarę powiększania się rodziny beneficjentów, BGK pomoże w spłacie części gwarantowanego kredytu mieszkaniowego.

- W celu uniknięcia ryzyka stymulowania wzrostu cen mieszkań w ustawie wprowadzono maksymalne limity cen (w tym limit wkładu budowlanego) w przeliczeniu na 1 mkw. powierzchni użytkowej – przypominają eksperci Rednetu.

- Niedoszacowane maksymalne limity cenowe za 1 mkw. w większości miast mocno odbiegają odnotowywanych średnich cen lokali – zauważa Maciej Dymkowski, prezes zarządzający portalem tabelaofert.pl. - Jedynie ponowna weryfikacja i zmniejszenie różnic cenowych może zwiększyć dostępność lokali w tym programie.

Jak wynika z danych serwisu tabelaofert.pl, największą procentową rozbieżność widać na rynku gdańskim (-22,7 proc.), warszawskim (-20,8 proc.), łódzkim (-20,6 proc.) i krakowskim (-19,2 proc.). Najmniejsza różnica w cenach jest w Poznaniu (-3,6 proc.).

- Możliwość zakupu mieszkania bez wkładu własnego sprawi, że osoby, które są w trakcie zbierania środków na pokrycie wkładu własnego, będą mogły szybciej kupić lokal. Jednakże, limity cenowe za 1 mkw. zostały ustalone na bardzo niskim poziomie, przez co dostępność mieszkań, szczególnie w dużych miastach, które mogłyby być kupione w ramach programu jest mała – komentuje Robert Chojnacki. - W większych ośrodkach dostępne w programie lokale będą się znajdować głównie w dzielnicach peryferyjnych, gdzie infrastruktura komunikacyjna, transportowa czy edukacyjna jest często słabiej rozwinięta niż w dzielnicach centralnych.