Reklama

Właściciele lokali liczą na obfite żniwa

To już ostatni dzwonek, by szukać mieszkania na nowy rok akademicki. Czynsze idą w górę.

Publikacja: 06.09.2018 18:44

<Dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 41 mkw. w centrum Krakowa można wynająć za 1,9 tys. zł miesięc

<Dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 41 mkw. w centrum Krakowa można wynająć za 1,9 tys. zł miesięcznie

Foto: Freedom Nieruchomości Kraków Śródmieście

To już ostatni dzwonek, by szukać mieszkania na nowy rok akademicki. – Ale nawet za pięć dwunasta można jeszcze trafić na bardzo dobrą ofertę. Zdarza się, że właściciel czeka z wystawieniem lokalu do jesieni, licząc na wyższy czynsz – mówi Joanna Lebiedź, właścicielka agencji Lebiedź Nieruchomości. – Takie poszukiwania są jednak zdecydowanie dla osób o stalowych nerwach.

Najlepiej zlokalizowane mieszkania z najlepszymi cenami, jak podkreśla Bartłomiej Baranowski, ekspert portalu Domiporta.pl, są już zajęte. – A właściciele generalnie podnoszą stawki – mówi. – Lokali z dobrym adresem jest dużo mniej niż na początku sierpnia. Student poszukujący mieszkania we wrześniu musi się więc liczyć, że w bezpośrednim sąsiedztwie uczelni niczego nie znajdzie. Jeśli już trafi się taka oferta, to czynsz może być za wysoki – dodaje.

Przez zasiedzenie

Bartłomiej Baranowski zastrzega jednocześnie, że bardzo dużo zależy od lokalnego rynku. – We Wrocławiu na przykład średnie czynsze nawet nieznacznie spadły. Do oferty trafiło bardzo dużo nowych mieszkań. Właściciele muszą walczyć o potencjalnego najemcę albo standardem, albo ceną – wyjaśnia.

Paweł Zeliaś, właściciel biura Salondomow.pl, zwraca uwagę, że dobrych adresów w atrakcyjnych cenach pilnują „przez zasiedzenie" studenci z wyższych roczników. – Ci, którzy dopiero zaczynają naukę, mają dość trudne zadanie – podkreśla. – Główną konkurencję stanowią dla nich rodziny wsparte programem 500+, które też szukają tanich i nie najgorzej zlokalizowanych mieszkań na wynajem.

Zdaniem Pawła Zeliasia studenci za dobrą ofertę uznają lokale z czynszami niższymi o 10–15 proc. od średnich stawek. – A o tyle właśnie wzrosły czynsze w ostatnich dwóch latach – podkreśla. – Tańsze oferty znikają w ciągu dwóch–trzech dni. Zdarzają się wprawdzie lokale, których właściciele zapomnieli o podwyżkach, wynajmując mieszkanie w tej samej cenie od pięciu–dziesięciu lat. Są to jednak białe kruki.

Reklama
Reklama

Na stały dopływ świeżych ofert zwraca zaś uwagę Marcin Drogomirecki, ekspert serwisu Morizon.pl. – Mieszkania wystawiają teraz ci właściciele, którzy dopiero je kupili, poświęcając ostatnie tygodnie na remont – mówi. – Inni właśnie teraz, z różnych powodów, żegnają się z dotychczasowymi najemcami. Nie jest więc tak, że student szukający mieszkania w ostatniej chwili jest skazany już tylko na jakieś ogryzki. Liczy się refleks. Łatwo bowiem przegapić świetną ofertę, na przykład odpuszczając sobie na chwilę sprawdzenie najnowszych ofert. A na tym rynku, zwłaszcza w tym okresie, obowiązuje zasada, że kto pierwszy, ten lepszy.

W grupie taniej

W Warszawie, jak mówi Joanna Lebiedź, studenci poszukują mieszkań, których najem wraz z opłatami eksploatacyjnymi zamknie się w kwocie 2 tys. zł miesięcznie. – Takich lokali w tym momencie nie ma jednak zbyt wiele – zastrzega pośredniczka. – Rozwiązaniem jest wynajęcie większego lokalu przez kilkuosobową grupę. Trzypokojowe, 55-metrowe mieszkanie można mieć za 2,2–2,5 tys. zł. Czynsz rozkłada się na dwie–trzy osoby, i jest zdecydowanie lżej. Okazją są zaś jednopokojowe mieszkania z czynszem 1,7–1,8 tys. zł, niedaleko centrum – ocenia.

W Krakowie, jak mówi Katarzyna Liebersbach-Szarek, pośredniczka z Nieruchomości Łobzowskich, nie wszystkie najlepsze oferty już zniknęły. – Część właścicieli podpisuje umowy na 12 miesięcy, stąd jakiś, nieduży co prawda, odsetek lokali zwalnia się we wrześniu – mówi. – Choć bardziej zapobiegliwi studenci lokum już wynajęli.

Ale i teraz można liczyć na łut szczęścia. – Mamy na przykład kawalerkę w ścisłym centrum, dwie minuty od uniwersytetu, którą można wynająć za 1,2 tys. zł miesięcznie plus czynsz i media – opowiada Katarzyna Liebersbach-Szarek.

We Wrocławiu, jak podaje Domiporta.pl, właściciele żądają za kawalerkę średnio 800 zł – 1,2 tys. zł miesięcznie, a za dwa pokoje 1,2–1,4 tys. zł. W Poznaniu jest to odpowiednio 700 zł – 1 tys. zł za jeden pokój i 1,2–1,3 tys. zł za dwa, a w Gdańsku 1,3–1,6 tys. zł i 1,5–1,7 tys. zł.

Marcin Drogomirecki zauważa, że coraz więcej studentów oczekuje wysokiego standardu. – Chcą, by wyposażenie i meble były nowe lub prawie nowe, by kuchenka miała piekarnik, by była zmywarka, a pralka najlepiej z suszarką – mówi. – A przy tym wszystkim mieszkanie ma być tanie. Takim oczekiwaniom bardzo trudno sprostać. Eleganckie lokale, zwłaszcza z dobrym adresem, siłą rzeczy są drogie. ©?

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama