Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował wzór umowy deweloperskiej stosowany przez przedsiębiorcę z Łodzi.
Zawierał on dwa postanowienia, które zdaniem UOKiK stanowią niedozwolone klauzule umowne.
Pierwsze mówiło, że sprzedający odprowadzi VAT w wysokości 8 proc. W razie zmiany przepisów powodujących podwyższenie stawki VAT różnicę podatku pokryje kupujący. Drugi zapis umowy stanowił, że wszelkie ewentualne spory między stronami podlegają rozstrzygnięciu przez sądy powszechne w Łodzi.
Oba te postanowienia były tożsame z widniejącymi już od dłuższego czasu w rejestrze klauzul niedozwolonych. Oznacza to, że deweloper nie powinien był ich stosować. Jest to bowiem zakazane przez przepisy kodeksu postępowania cywilnego.
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów podkreślił, że VAT jest powszechnym podatkiem obciążającym konsumpcję. Oznacza to, że deweloper miał prawo zastrzec, iż obciążenie fiskalne z tytułu wzrostu stawki VAT będzie ponosił konsument. W każdym jednak przypadku zmiany ceny konsument powinien mieć prawo odstąpienia od umowy bez konieczności ponoszenia dodatkowych obciążeń.
Tymczasem postanowienia w tej sprawie zabrakło we wzorcu stosowanym przez dewelopera z Łodzi.
Gdy natomiast chodzi o właściwość sądową, to kwestie te reguluje art. 27 kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z nim sądem właściwym do wniesienia powództwa jest sąd ogólnej właściwości pozwanego lub miejsca wykonania umowy (tzw. właściwość przemienna). Tymczasem deweloper narzuca właściwość sądu łódzkiego,
Pod wpływem prezesa UOKiK deweloper zmienił postanowienia stosowane we wzorcu umowy deweloperskiej. Wprowadził możliwość odstąpienia od umowy w razie zmiany stawek VAT. Ponadto zdecydował się wszelkie spory z kupującym poddać pod rozstrzygnięcie sądów powszechnych, a nie tylko łódzkiego.