W środę w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbyło się pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Wyłącza on spod działania tej ustawy grunty rolne leżące w granicach miast. W samej tylko stolicy jest 15 tys. ha tego rodzaju ziemi.
Odrolnienie w miastach przywróciła nowelizacja prawa ochrony środowiska z 11 lipca 2014 r. W przepisach końcowych zawierała zmianę do ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych.
W efekcie od 5 września 2014 r. trudniej załatwiać formalności budowlane na terenie miast. Każdy bowiem inwestor musi uzyskać od prezydenta miasta lub burmistrza decyzję o wyłączeniu gruntu z produkcji rolnej. Dotyczy to zarówno terenów objętych działaniem miejscowego planu, jak i nim nieobjętych.
Wielu z nich musi też po uzyskaniu takiej decyzji wnieść opłatę za wyłączenie produkcji rolnej. Płacą ją rozpoczynający inwestycję. Opłaty nalicza starosta lub prezydent. Są jej dwa rodzaje: jednorazowa należność i opłaty roczne. Jednorazowa należność to zapłata za trwałe wyłączenie gruntów z użytkowania rolniczego. Tabelę opłat zawiera ustawa o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Za jeden hektar wynosi kilkaset tysięcy złotych.
Zdaniem posłów to biurokratyczne i kosztowne obowiązki, które hamują rozwój miast. Dlatego chcą z nich zrezygnować.