Reklama

Fala podwyżek nie omija mniejszych miast

Średnia cena ofertowa mieszkań z drugiej ręki w Warszawie przekroczyła 12,7 tys. zł za mkw. W Krakowie – 11 tys. zł. Gorąco jest też w mniejszych miastach.

Publikacja: 14.09.2021 21:00

Część właścicieli mieszkań odkłada decyzję o ich sprzedaży, licząc, że ceny jeszcze pójdą w górę

Część właścicieli mieszkań odkłada decyzję o ich sprzedaży, licząc, że ceny jeszcze pójdą w górę

Foto: shutterstock

– Gorączka na rynku mieszkań trwa – komentuje Marcin Drogomirecki, ekspert portalu Morizon.pl. – Z najnowszej analizy naszego serwisu wynika, że ceny ofertowe w największych miastach wzrosły w ciągu ostatnich 12 miesięcy (sierpień 2020/sierpień 2021) średnio o 11,8 proc. Liderami zwyżek, co było widać w poprzednich miesiącach, nie są już aglomeracje – Warszawa, Kraków czy Wrocław. Fala podwyżek cen ofertowych przetacza się teraz przez mniejsze ośrodki – Lublin, Szczecin, Białystok.

Największe zwyżki – o 17,1 proc. r./r. – Morizon.pl odnotował w Lublinie. Średnia cena ofertowa mieszkań używanych wzrosła w tym mieście do niespełna 8,1 tys. zł za mkw. O 16,5 proc., do ponad 7,7 tys. zł za mkw., poszły w górę stawki wywoławcze za lokale w Szczecinie, o 15,2 proc., do ponad 7,2 tys. zł, w Białymstoku, a o 12,6 proc., do niemal 11,1 tys. zł za mkw. – w Krakowie. W Łodzi średnie ceny mieszkań używanych wzrosły w ciągu roku o 11,7 proc., do ponad 6,5 tys. zł, a w Warszawie – o 11,5 proc., do ponad 12,7 tys. zł za mkw.

W Gdańsku jest drożej niż rok temu o 10 proc. Właściciele wystawiają mieszkania po średnich cenach niemal 10,9 tys. zł za mkw. W Poznaniu przeciętne ceny mkw. lokali poszły w górę o 8,9 proc., do niemal 8,2 tys. zł, w Bydgoszczy o 7,8 proc., do niespełna 6,5 tys. zł, we Wrocławiu o 7 proc., do ponad 9,1 tys. zł.

– Duży popyt na mieszkania w całym kraju napędzają wciąż nisko oprocentowane i łatwo dostępne kredyty hipoteczne oraz przekonanie wielu klientów, że jeśli nie zdecydują się na zakup teraz, to taka szansa już się nie powtórzy, bo ceny będą tylko rosnąć – wyjaśnia Marcin Drogomirecki. – Jednocześnie wciąż kurczy się podaż nowych ofert. Właściciele mieszkań odkładają decyzję o ich sprzedaży, wierząc, że ceny jeszcze pójdą w górę. Podobnie postępują deweloperzy, którzy nie spieszą się ani ze zwiększaniem oferty, ani z oferowaniem rabatów. Klienci i tak kupują to, co jest, bo czują, że nie mają wyboru – ofert ubywa, ceny rosną. Testowanie możliwości klientów, czyli ich wytrzymałości na ból „cenowy", trwa.

O boomie mówi też Paweł Grabowski z trójmiejskiej agencji BIG Property. – Sprzedaje się absolutnie wszystko i to w bardzo wysokich cenach. Popyt przewyższa podaż, ceny nadal rosną. Klienci kupują niekoniecznie to, co chcą, lecz to, co oferuje rynek, bo obawiają się, że taniej w najbliższym czasie nie będzie – potwierdza. – Nawet na peryferiach mieszkania na rynku pierwotnym z terminem odbioru za dwa lata kosztują ponad 9 tys. zł za mkw. Ceny lokali w wielkiej płycie w centralnych dzielnicach coraz częściej przekraczają próg 12 tys. zł za mkw. Na razie nie ma żadnych sygnałów ograniczania w bankach akcji kredytowej, która znacząco przyczyniła się do wzrostu cen – dodaje.

Reklama
Reklama

Paweł Grabowski przewiduje, że niezwłocznie po podniesieniu stóp procentowych przez RPP rynek zacznie zwalniać. – W zależności od skali tych podwyżek odnotujemy co najmniej spadek dynamiki wzrostu cen lub zatrzymanie trendu rosnącego – ocenia.

Z kolei Jakub Chalimoniuk ze stołecznego oddziału Power Invest mówi o małej stabilizacji na rynku nieruchomości. – Wynika to przede wszystkim z wysokich cen ofertowych. Klienci wystawiają mieszkania drożej niż średnia rynkowa, licząc na maksymalizację zysków – zauważa. – Stąd dość duża różnica pomiędzy cenami ofertowymi a transakcyjnymi – w ostatnich trzech miesiącach dochodziła do 5 proc.

Dodaje, że w transakcjach dominują dwu-, trzypokojowe mieszkania od 45 do 70 mkw. oraz domy w zabudowie szeregowej – a to ze względu na dość atrakcyjną cenę w porównaniu z mieszkaniami deweloperskimi.

Nieruchomości mieszkaniowe
Mieszkania w górskim kurorcie kosztują słono. Ranking drożyzny
Nieruchomości mieszkaniowe
Sprzedaż kredytów mieszkaniowych w listopadzie dalej wysoka. To rekordowy rok
Nieruchomości mieszkaniowe
Ile za komórkę lokatorską od dewelopera
Nieruchomości mieszkaniowe
Koniunktura na rynku najmu. „Schron dla kapitału”
Nieruchomości mieszkaniowe
Kupujący mieszkania wcale się nie spieszą
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama