Sentinel-5P został umieszczony na orbicie w październiku 2017 r. To pierwszy z satelitów floty Sentinel, działających w ramach zarządzanego przez Europejską Agencję Kosmiczną programu Copernicus. Celem misji jest monitorowanie składu atmosfery i dostarczanie dokładnych danych o zanieczyszczeniach.

Jak ujawniono na łamach "Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America", w 2018 r. Sentinel-5P zarejestrował znaczne ilości metanu, uwolnione do atmosfery w punkcie wydobycia gazu ziemnego w amerykańskim stanie Ohio. Z danych zebranych przez stanowiący część wyposażenia satelity zaawansowany spektrometr Tropomi wynika, że w wyniku wycieku z miejsca odwiertu gazu uciekało do atmosfery 120 ton metanu na godzinę (szacowany błąd pomiaru - 32 tony).

"Przy założeniu stałego tempa emisji podczas całego wycieku należy stwierdzić, że całkowita emisja metanu z trwającego 20 dni wycieku odpowiada znaczącej części całkowitej rocznej związanej z działalnością człowieka emisji wielu państw europejskich" - napisali autorzy badania na łamach PNAS.

Zwrócili uwagę, że wykrywanie metanu ulatniającego się do atmosfery na skutek wypadków w przemyśle gazowym stanowi duże wyzwanie, co może się zmienić dzięki wykorzystaniu urządzeń pomiarowych umieszczonych na orbicie.

- Pomiary wykonane przez Sentinel-5P pokazują, że satelity są w stanie zmierzyć koncentrację gazów cieplarnianych emitowanych przez źródło punktowe - podkreślił Claus Zehner, zarządzający misją Copernicus. - Skorzystamy z możliwości satelitów w nadchodzącej misji monitorowania poziomu dwutlenku węgla - zapowiedział.

Do incydentu w punkcie wydobycia gazu doszło w 2018 r. w hrabstwie Belmont w Ohio w lutym 2018 r. Po wypadku władze zarządziły ewakuację w promieniu 2 km od miejsca odwiertu.

W skali 100 lat, potencjał cieplarniany metanu jest ok. 25 razy większy niż dwutlenku węgla. Metan powstaje w wyniku beztlenowego rozkładu szczątków roślinnych, stanowi główny składnik gazu ziemnego i kopalnianego.