Po godzinnej debacie większość parlamentarzystów zagłosowało za symboliczną deklaracją, która ma podkreślić wagę działań na rzecz walki ze zmianami klimatycznymi.

Rząd Nowej Zelandii zobowiązał się również do tego, że sektor publiczny osiągnie neutralność węglową do 2025 roku.

Ardern ogłaszając klimatyczny stan wyjątkowy powołała się na ustalenia Międzyrządowego Panelu Klimatycznego ONZ, które wskazują, że aby uniknąć wzrostu średniej temperatury na Ziemi powyżej 1,5 stopnia Celsjusza emisja gazów cieplarnianych musi do 2023 roku osiągnąć 45 proc. poziomu z 2010, a do 2050 roku powinna spaść do zera.

Ardern podkreśliła, że rząd ogłasza klimatyczny stan wyjątkowy dla kolejnego pokolenia, ponieważ to ono będzie nieść brzemię zmian klimatycznych jeśli działania na rzecz walki z nimi okażą się nieskuteczne.

Przeciwko klimatycznemu stanowi wyjątkowemu zagłosowała opozycyjna Nowozelandzka Partia Narodowa.

Na świecie są już 32 państwa, które ogłosiły klimatyczny stan wyjątkowy - w gronie tym są Japonia, Kanada, Francja i Wielka Brytania.