W pobliżu Archipelagu Lamu na Oceanie Indyjskim, niedaleko wybrzeży Kenii, spoczywają wraki chińskich dżonek, które przewoziły różne towary, między innymi bezcenną porcelanę, której wartość antykwaryczna przekracza wartość złota wydobywanego z zatopionych statków.
Badacze nie ujawnili na razie, ile wraków spoczywa koło Lamu, ale wiadomo już, że najstarsze z nich leżą na dnie od przeszło 800 lat.
[srodtytul]Dyplomacja i handel[/srodtytul]
Wykopaliska będą prowadzili uczeni z Centrum Archeologii Podwodnej Uniwersytetu w Pekinie i z Muzeum Narodowego Kenii. Całością prac kieruje prof. Zhao Jiabin. Prace zaplanowane są na trzy lata po trzy miesiące w roku. Finansuje je w całości strona chińska.
Archeolodzy kenijscy, zgodnie z podpisaną umową, będą się uczyli podwodnego rzemiosła od chińskich kolegów. W pierwszym sezonie (w tym roku) badacze dysponują sumą 2 mln euro.
Podczas wstępnych badań zlokalizowano wraki z porcelaną z czasów dynastii Yuan (lata 1271 – 1368), dynastii Ming (1368 – 1644) i dynastii Qing (1644 – 1911).
Najcenniejszy wrak – tak sądzą badacze na podstawie wstępnych oględzin, fotografii i pomiarów – spoczywa koło małej wysepki Pate, na wysokości wioski Shanga, w pobliżu większej wyspy Lama, od której wziął nazwę cały archipelag.
– Ten statek wchodził w skład chińskiej flotylli, która dotarła do wschodnioafrykańskich wybrzeży na początku XV wieku. Wyprawą dowodził słynny chiński admirał Zheng He. Był eunuchem. W 1405 roku dowodził wyprawą 27 800 ludzi, która dotarła do Indii. Wrócił z niej okryty sławą. Podczas jednej z kolejnych wypraw – o czym wiadomo z całą pewnością ze źródeł pisanych – w roku 1411 jego flota dotarła do portu Malindi (Kenia). Jest więcej niż prawdopodobne, że zatopiony statek wchodził w skład tej właśnie flotylli. – Wyprawa ta, podobnie jak wszystkie ekspedycje admirała Zhenga He, miała cel handlowy i dyplomatyczny.
[srodtytul]Zaskakujące pochodzenie[/srodtytul]
Decyzja o podjęciu poszukiwań chińskich wraków w tym rejonie zapadła po odkryciach dokonanych na lądzie. Na wysepce Pate etnografowie stwierdzili ze zdumieniem, że miejscowa, bardzo zacofana i uboga ludność posługuje się wyjątkowo cenną chińską porcelaną, używa jej jako naczyń kuchennych.
To nasunęło antropologom pomysł zbadania DNA mieszkańców wysepki Pate. Okazało się, że co najmniej jedna rodzina jest z całą pewnością pochodzenia chińskiego. – Wszędzie, gdzie docierała flota chińska, zakładano faktorie i składy towarów. Prawdopodobnie to jest źródłem chińskich korzeni mieszkańców wysepki Pate i starej chińskiej porcelany u współczesnych biedaków na tym skrawku lądu – wyjaśnia dr Idle Farah, dyrektor Muzeum Narodowego Kenii.
Badania z użyciem sonarów i podwodnych robotów trwały dwa lata. Prowadzono je bardzo ostrożnie, statek badawczy miał cały czas eskortę chińskiego okrętu wojennego, na wypadek ataku piratów operujących przy wschodnich wybrzeżach Afryki.
W lipcu 2009 roku archeolodzy i płetwonurkowie przeprowadzili pierwszy podwodny rekonesans. O wynikach tego zwiadu wiadomo niewiele, tyle tylko, że prace zakrojone na szeroką skalą ruszą w listopadzie bieżącego roku.
[srodtytul]Chińska jakość[/srodtytul]
Udział specjalistów z Centrum Archeologii Podwodnej Uniwersytetu w Pekinie gwarantuje ich najwyższą jakość. Chińczycy już pokazali, na co ich stać w tej dziedzinie. W 2007 roku wydobyli na powierzchnię na Morzu Południowochińskim, koło wyspy Shangchun, dżonkę z XI – XIII wieku, o długości 30 i szerokości 9 metrów. W tym celu zbudowali specjalną stalową klatkę o powierzchni boiska do koszykówki. Jej elementy montowali pod wodą, wokół kadłuba. W operacji wydobycia uczestniczył statek – dźwig „Huatianlong” długości 170 metrów, który jest w stanie unieść 4,3 tys. ton. Bezpośrednio po wydobyciu dżonkę umieszczono w specjalnie zbudowanej ogromnej barce wypełnionej wodą morską. Dopiero wtedy intensywne prace rozpoczęli archeolodzy.
Zbadali ze szczegółami kadłub, po czym wydobyli z niego 6 tys. złotych i srebrnych monet oraz około 70 tys. naczyń z biało-niebieskiej porcelany. Żaden z tych zabytków nie trafił do antykwarycznego obrotu, wszystkie znalazły się w zbiorach muzealnych. W przypadku rozpoczynających się badań koło Afryki będzie podobnie.
Badania archeologiczne poprzedzają budowę w rejonie wyspy Pate portu do transportu ropy wydobywanej w Sudanie.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=k.kowalski@rp.pl]k.kowalski@rp.pl[/mail][/i]