Co jest bardziej prawdopodobne: śmierć w wyniku porażenia piorunem czy w wyniku uderzenia niewielkiego, kosmicznego obiektu w Ziemię? Jak prezentuje się ryzyko zderzenia asteroidy z Ziemią w porównaniu z innymi rzadkimi wypadkami, które mogą być dla człowieka śmiertelne? Zgłębienia tych tematów podjął się zespół fizyków pod kierownictwem Carrie Nugent z Olin College of Engineering w USA. Wyniki badania zostały przyjęte do publikacji w czasopiśmie „Planetary Science Journal”.
Śmierć na skutek zderzenia asteroidy z Ziemią? Naukowcy przeprowadzili symulacje
Na potrzeby badania wzięto pod uwagę tzw. obiekty bliskie Ziemi (NEO, ang. Near Earth Objects) o średnicy większej niż 140 metrów. Zespół Carrie Nugent przeprowadził symulacje 5 milionów tego typu obiektów, badając m.in. ich trajektorię. W badaniu uwzględniono także wcześniejszą (przeliczoną przez astronomów) ocenę ryzyka zderzenia tej kategorii ciał niebieskich z Ziemią. Oszacowano także prawdopodobieństwo zgonu przeciętnego człowieka na skutek uderzenia podobnego obiektu w Ziemię.
Czytaj więcej
Masa nowo odkrytej czarnej dziury odpowiada prawdopodobnie 36 miliardom mas Słońca. Kosmicznego olbrzyma zaobserwowano w układzie galaktyk określan...
W kolejnej części badania wykorzystano dane o prawdopodobieństwie wystąpienia dziewięciu typów wypadków i poziomu ich śmiertelności. Do nakreślenia kontekstu wybrano m.in. dane dotyczące wypadków samochodowych, zatruć tlenkiem węgla, porażeń piorunem i zachorowania na grypę (z możliwymi konsekwencjami). Zestawiono także informacje o bardzo rzadkich, ale zarejestrowanych i potencjalnie śmiertelnych wypadkach. Do tej kategorii zaliczono: wypadki spadochronowe, zarażenie wścieklizną, wypadki związane z zasypaniem piaskiem, atak słonia i atak kojota.
Na potrzeby badania wyliczono, jakie jest prawdopodobieństwo wystąpienia każdego z tych zdarzeń w ciągu tzw. średniego, globalnego życia człowieka. Mowa o okresie wynoszącym dokładnie 71 lat.
Wyniki badania pokazały zaskakujący kontekst
Według przeliczeń autorów badania, szacunkowa częstotliwość uderzeń asteroid (średnica powyżej 140 m) w Ziemię wynosi 1 na 11 tysięcy lat. Co z potencjalnym poziomem śmiertelności? Zdaniem badaczy, w tym wypadku ryzyko zgonu nie jest tak oczywiste, jak podpowiada wyobraźnia i zależy od wielu czynników. Przykładowo: obiekt kosmiczny o średnicy 140-200 metrów może nie spowodować ofiar, o ile uderzy w ocean. Dla porównania, uderzenie asteroidy o podobnych wymiarach w obszar mocno zaludniony może wpłynąć na życie nawet miliona osób.
Czytaj więcej
Prawidłowy poziom potasu i magnezu we krwi ma znaczenie m.in. dla pracy serca, mięśni czy układu nerwowego. Jakie są ich aktualne mormy?
Część wyników raportu nie budzi większego zaskoczenia. To m.in. informacja o wysokim prawdopodobieństwie śmiertelności (o ile takie wydarzenie już nastąpi) na skutek zatrucia tlenkiem węgla. Czytelników publikacji nie zdziwi też fakt wysokiego prawdopodobieństwa zgonu na skutek wypadku samochodowego, w porównaniu z ryzykiem śmierci na skutek zderzenia asteroidy z Ziemią.
Autorom badania udało się jednak odkryć kilka zaskakujących zestawień. „Odkryliśmy, że prawdopodobieństwo uderzenia planetoidy o średnicy większej niż 140 m w Ziemię jest większe niż prawdopodobieństwo porażenia człowieka piorunem” – wyjaśniono we wstępie do publikacji. Według przeliczeń badaczy, śmierć w wyniku uderzenia asteroidy ma być także (teoretycznie) bardziej prawdopodobna niż np. śmierć na skutek wścieklizny.
Zachęta do finansowania misji kosmicznych
Wyniki raportu zespołu Carrie Nugent są omawiane m.in. w kontekście kwestii finansowania misji kosmicznych. Mowa o projektach, których celem jest możliwie wczesne wykrywanie obiektów potencjalnie zagrażających Ziemi. Portal phys.org przytacza jako przykład znaczenie programów podobnych do misji DART (Double Asteroid Redirection Test). Celem tej słynnej misji NASA z 2022 r. było przetestowanie możliwości modyfikacji toru lotu planetoidy Didymos (a dokładniej jej księżyca – Dimorphosa) przez uderzenie kinetyczne bezzałogowej sondy kosmicznej. Misja zakończyła się sukcesem, otwierając zupełnie nowy rozdział w historii podboju kosmosu przez człowieka.