Reklama

Zmodyfikowana żywność trafiła na stoły

W Wielkiej Brytanii sprzedano mięso potomstwa zwierząt – klonów. W USA znaleziono dziko rosnące rośliny GMO

Aktualizacja: 06.08.2010 13:31 Publikacja: 06.08.2010 07:15

Zmodyfikowana żywność trafiła na stoły

Foto: Fotorzepa, Kar Karol Zienkiewicz

Czy produkty powstałe dzięki biotechnologii są bezpieczne? Jak się zabezpieczyć przed negatywnymi skutkami obecności w rolnictwie organizmów sklonowanych lub upraw zmodyfikowanych genetycznie? Te pytania zadają sobie dziś brytyjscy wielbiciele steków. Food Standards Agency ujawniła, że do sklepów w tym kraju mogło trafić mięso ok. 100 krów – potomstwa sztuki sklonowanej w USA. Choć przepisy wymagają, by takie produkty były dodatkowo badane, FSA przyznała, że nikt do niej z takim wnioskiem się nie zgłosił.

Sprawa zaczęła się na początku tygodnia, gdy jedna z gazet odkryła, iż sprzedawane w sklepach mleko pochodzi od potomstwa sklonowanej krowy. Po sprawdzeniu okazało się, że nie tylko mleko. Do rzeźni trafiły dwa byki (o imionach Dundee Paratrooper i Parable) pochodzące ze sklonowanej matki. Wczoraj ustalono, że kolejnych 97 krów wywodzi się od sklonowanych w Stanach Zjednoczonych zwierząt.

[wyimek][srodtytul]100 krów[/srodtytul] pochodzących od sklonowanych zwierząt mogło trafić do rzeźni[/wyimek]

Szkocki Związek Farmerów (tam wyhodowany był Dundee Paratrooper) zapewnia, że jedzenie potomstwa sklonowanych krów nie niesie żadnego ryzyka. Potwierdzają to naukowcy. – Z genetycznego punktu widzenia są takie same jak ich rodzice, tu nie ma żadnego problemu – mówi prof. Hugh Pennington, mikrobiolog z Uniwersytetu Aberdeen. Przyznaje jednak, że choć takie mięso jest bezpieczne to jednak słowo „sklonowane” może budzić niepokój konsumentów.

Jednak organizacje promujące ekologiczne rolnictwo protestują. Według Soil Association wykorzystanie klonów w hodowli może zredukować różnorodność genetyczną stada.

Reklama
Reklama

Podobne obawy wyrażają amerykańscy naukowcy, którzy po raz pierwszy odnaleźli dziko rosnący zmodyfikowany genetycznie rzepak. Meredith Schafer z Uniwersytetu Arkansas zbadała pas długości 5,5 tys. km wzdłuż autostrady. Aż 86 proc. zebranego rzepaku miało cechy GMO – miały m.in. geny zwiększające odporność na herbicydy. – To wskazuje, że rośliny te rozsiewają się poza powierzchnią upraw. Ma to ogromne znacznie dla ekologii oraz technik kontrolowania upraw GMO w Stanach Zjednoczonych – powiedziała Meredith Schafer.

Nauka
Jak alkohol wpływa na mózg? Naukowcy wyjaśniają, co dzieje się, gdy jesteśmy pijani
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nauka
Dzieci rodzą się z wyjątkową zdolnością. Puszczanie im muzyki ma sens
Nauka
Szympans jak dziecko? Eksperyment podważa przekonanie o wyjątkowości człowieka
Nauka
Materia, która rodzi się z „niczego”. Fizycy sprawdzili, co naprawdę kryje próżnia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama