Naukowcy z Uniwersytetu w Geteborgu zbadali skład kości ludzkich i zwierzęcych wydobytych na stanowisku Kerleby (osada) koło miasta Falkoping w regionie Vastra Gotaland. Zespołem anatomów, biochemików i zoologów kierowali profesorowie Tony Axelsson i Karl-Goran Sjogren.
Analiza składu kości a także szczątków roślin, głównie ziaren, umożliwiła rozpoznanie różnych składników obecnych w roślinach oraz w pożywieniu zwierząt i ludzi. Ziarna roślin, w tym ziarna zbóż, mają szansę przetrwać nawet tysiące lat jeśli uległy nadpaleniu, zwęgleniu. Właśnie taka sytuacja miała miejsce w obrębie osady Kerleby, gdzie w ziemnych jamach zasobowych zachowały się zwęglone ziarna jęczmienia i pszenicy.
Analiza ich składu wykazała, że zawierają nienaturalnie dużo izotopu azotu N15. Oznacza to, że w glebie z której wyrastało zboże znajdowało się dużo tego izotopu.
- Biorąc pod uwagę, że działo się to 5 000 lat temu, widzimy tylko jeden sposób w jaki izotop azotu N15 mógł przeniknąć do gleby: dostał się do niej wraz z obornikiem którym użyźniano pole - mówi prof. Axelsson.
Podwyższona zawartość N15 występuje także w kościach ludzi ponieważ spożywali plony z nawożonych pól. Natomiast podwyższonego poziomu izotopu w kościach świń badacze się nie spodziewali bowiem dotychczas panował pogląd, że pierwotni rolnicy wypasali świnie - znajdujące się jeszcze w stanie półdzikim - w lasach, nie karmiono wtedy tych zwierząt zbożem, na przykład śrutą czy otrębami, taka "rozrzutność" pojawiła się dopiero w XIX wieku.
- Analiza biochemiczna szczątków roślinnych dostarcza dużo niezwykle cennych i jak widać zaskakujących informacji o gospodarce w epoce kamienia, o relacjach między uprawianymi roślinami a hodowlą zwierząt. Sytuacja taka jak w Skandynawii prawdopodobnie miała miejsce także w pozostałej części Europy - podkreśla prof. Sjogren.
