W grupie sterującej tym projektem są również naukowcy z Rosji, Finlandii, Szwecji, Norwegii, Islandii i Kanady.

Jak dotąd nie ma żadnego źródła, z którego można czerpać kompleksowe informacje na temat geograficznego rozmieszczenia roślin w Arktyce. Obecne w internecie różne strony i portale, na przykład opracowana flora Svalbardu, dają tylko wycinkowy dostęp do informacji na ten temat.

Tymczasem kompleksowych danych potrzeba dziś bardziej niż kiedykolwiek. W Arktyce zachodzą gigantyczne zmiany. Zmiany klimatyczne pociągną za sobą głębokie zmiany w geograficznym rozmieszczeniu organizmów, w tym roślin. Jednak nie będzie można wiele o tych zmianach powiedzieć, dopóki nie zostanie udokumentowany stan początkowy, co jest celem projektu.

Baza Arctic Flora Inventory posłuży też jako narzędzie zarządzania ochroną przyrody w Arktyce, gdyż podejmowanie wszelkich decyzji w tym zakresie, czy też przygotowywanie planów ochrony, również wymaga dostępu do danych.

Dr Wąsowicz podkreśla, że stworzenie takiej bazy danych jest dla naukowców wyzwaniem pod wieloma względami. Zbierają dane z olbrzymiego obszaru, powierzchnia Arktyki to ponad 30 mln kilometrów kwadratowych. Dla porównania, Europa jest trzykrotnie mniejsza.

Do współpracy udało się włączyć takie instytucje, jak Norweski Instytut Badań Przyrodniczych, Główny Ogród Botaniczny Rosyjskiej Akademii Nauk, Uniwersytet w Helsinkach, Szwedzkie Centrum Informacji o Gatunkach, Uniwersytet w Aarhus (Dania), Yukon Conservation Data Centre z Kanady.

Pełna, ogólnodostępna wersja bazy może ruszyć około 2019 — 2020 roku. Z jej zasobów będą mogli korzystać bez żadnych ograniczeń wszyscy zainteresowani.

—pap, Nauka w Polsce