Dzięki wszczepieniu biodegradowalnych nanocząstek nie pojawia się stan zapalny oraz bliznowacenie, które są odpowiedzialne za powstawanie uszkodzeń wtórnych, blokujących zdolność układu nerwowego do samonaprawy.

Myszy, którym po urazie rdzenia podano specjalny zastrzyk, zdecydowanie lepiej chodziły niż inne gryzonie z grupy poddanej kontroli.

Specjaliści z dziedziny neurologii widzą w nanocząstkach nadzieję na szybki i skuteczny ratunek dla człowieka. Jeżeli osoba będąca uczestnikiem ciężkiego wypadku dozna urazu rdzenia, błyskawiczne podanie zastrzyku z nanocząstkami jeszcze przed dotarciem do szpitala pozwoli na ograniczenie wystąpienia wtórnego uszkodzenia rdzenia.

Dr Jack Kessler z Northwestern University zaznaczył, że „nanocząstkowy zastrzyk" nie jest złotym środkiem, który „cofnie" uszkodzenie powstałe na skutek urazu. Metoda pozwoli jednak zapobiec wtórnym uszkodzeniom powodującym bardzo poważne powikłania. Podczas badań nie zauważono toksyczności mogącej mieć związek ze wstrzykiwaniem nanocząstek. Jednak według Kesslera ta kwestia wymaga jeszcze dogłębnego sprawdzenia, aby w 100 procentach móc powiedzieć, że iniekcja jest bezpieczna.

Na czym polega działanie nanocząstek? Wiążą się one z monocytami, czyli komórkami wywołującymi stan zapalny i „transportują" je do śledziony. Nanocząstki są wykonane z PLGA, będącym biodegradowalnym kopolimerem kwasu mlekowego i glikolowego.

W przypadku tradycyjnego blokowania dostępu do układu nerwowego zapalnym monocytom „wyłapywane" były również korzystne komórki, które odpowiadały za usuwanie uszkodzeń i ograniczenie bliznowacenia. Nanocząstki zapewniają właściwą selekcję, podczas której zostają zatrzymane jedynie szkodliwe monocyty.

Osoba odpowiedzialna za opracowanie nanocząstek, Stephen Miller z firmy Cour Pharmaceuticals Development Co., zwraca uwagę na ich niesamowitą stabilność, umożliwiającą przechowywanie w strzykawce.