„Powiem to uprzejmie po raz ostatni. Muszę uzyskać prawo do końcowego montażu i zatwierdzenia tego dokumentu, zanim trafi on do Netfliksa. Natychmiast otwórzcie montażownię, abym mógł zająć się własnym wizerunkiem. Z góry dziękuję” – napisał na Instagramie Kanye West, gwiazdor muzyki popularnej, wokalista, producent muzyczny, projektant mody, w życiu prywatnym mąż Kim Kardashian i ojciec czworga ich dzieci – dwojga urodzonych przez Kim i dwojga przez surogatki.

Premiera trzyczęściowego dokumentu „Jeen-Yuhs”, który został wyreżyserowany przez Coodiego Simmonsa i Chike’a Ozaha, odbywa się na Festiwalu Filmowym w Sundance.

Film jest olbrzymim przedsięwzięciem, pokazuje 20 lat kariery Westa. Reżyserzy śledzą, jak celebryta buduje swoją drogę od piosenkarza do biznesmena i staje się globalną marką. Znalazł się w nim również fragment przypominający nieudaną próbę kandydowania na prezydenta w 2020 roku i śmierć jego matki, Dondy West, która zmarła w 2007 roku w wieku 58 lat, w wyniku komplikacji po operacjach plastycznych.

Czytaj więcej

Rap dominuje nad rockiem globalnie

W wywiadzie, jaki ukazał się na stronie internetowej „Variety” na początku tego tygodnia reżyserzy Simmons i Ozah przyznali, że to oni dokonali ostatecznego montażu filmów „Jeen-Yuhs”. „Powiedziałem:„ Stary, musisz mi zaufać. IZrobił to, w stu procentach ” – stwierdził Simmons , po czym oddał: „To oczywiste, że gdy jego zespół i ludzie biznesu się w to angażują, chcą mieć coś do powiedzenia. Ale musiałem opowiedzieć tę historię po swojemu. Nie chodzi o to, by Kanye był lubiany lub nie. Chodzi o prawdę, a nagrania nie kłamią”.

Simmons zaznaczył też, że artysta ma prawo do własnego spojrzenia na bohatera filmu. „To jest jego podróż przez moją wizję” - przyznał.

„Jeen-Yuhs” ma mieć premierę na festiwalu Sundance dzisiaj, 23 stycznia. W lutym ma zostać udostępniony w Netfliksie. Wbrew pozorom spór między Westem i dokumentalistami nie jest sprawą błahą. Może być ważny dla wszelkich dokumentalnych portretów przygotowywanych przez filmowców.