To jedyna impreza z dziedziny muzyki klasycznej, która cieszy się nie mniejszym zainteresowaniem niż wielkie wydarzenia muzyki pop. Chopin jest niczym Taylor Swift, więc o bilety trzeba walczyć.
W przeciwieństwie do zdarzeń z show-biznesu, tu nie ma jednak kalendarzowych zaskoczeń. Wszystko przebiega w tym samym rytmie i w tych samych, niezmienianych od 1955 roku datach. Od 1955 roku Konkurs Chopinowski odbywa się co pięć lat, jedynie w 2020 roku pandemia wymusiła opóźnienie o rok, ale teraz wszystko wraca na stare tory. Pierwsza sesja przesłuchań odbędzie się zatem 3 października, a ostatni występ finałowy – 20 października. I oczywiście po trzech etapach kwalifikacji, a przed finałem będzie jak zawsze dzień przerwy nie tylko na próby uczestników z orkiestrą, ale także, by uczcić rocznicę śmierci Chopina przypadającą 17 października.