#metoo

Salma Hayek: Byłam mądra, może dlatego mnie nie zgwałcił

Fotorzepa, Dominik Pisarek
Salma Hayek przyznała, że jest jej wstyd iż tak długo czekała na ujawnienie, że znany hollywoodzki producent, Harvey Weinstein, molestował ją seksualnie.

Podczas nagrywania wywiadu do programu "Oprah’s SuperSoul Conversations" Hayek powiedziała w rozmowie z Oprah Winfrey, że "New York Times" kontaktował się z nią z prośbą o opisanie jej relacji z Weinsteinem w czasie, gdy wybuchła afera, która de facto zakończyła karierę producenta. Wtedy jednak - jak stwierdziła Hayek - obawiała się ona, że będzie to dla niej zbyt emocjonalne.

- Zaczęłam płakać, kiedy poprosili mnie o rozmowę i ostatecznie nie zgodziłam się na nią - mówiła Hayek.

- Potem czułam wstyd, że zachowałam się jak tchórz. Wspierałam kobiety przez dwie dekady, a teraz zostałam tchórzem - dodała Hayek, której wypowiedzi cytuje "The Hollywood Reporter".

Ostatecznie Hayek opowiedziała o molestowaniu ją przez Weinsteina w rozmowie z "Timesem". Producent miał molestować ją na planie filmu "Frida". Rzecznik Weinsteina zaprzeczył tym oskarżeniom.

Hayek w rozmowie z Winfrey przyznała, że Weinstein nie był pierwszym mężczyzną, który ją molestował. - W relacjach z nim (Weinsteinem - red.) zachowałam się mądrze. Rozegrałam to bardzo dobrze. Może dlatego mnie nie zgwałcił - stwierdziła.

Źródło: Time

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL