Rynek gier w 2024 r. będzie miał wartość prawie 220 mld dolarów i za połowę będą odpowiadały gry mobilne, to najszybciej rosnący segment – podaje portal Newzoo.

Czytaj więcej

W te hity grają na smartfonach Polacy

Największym rynkiem gier niezmiennie są Chiny z wartością przekraczającą 44 mld dolarów. Liczbę osób posiadających dostęp do sieci szacuje się tam na 946 mln. Wiceliderem są Stany Zjednoczone z rynkiem o wartości 42 mld dolarów, a kolejne dwa miejsca przypadają Japonii i Korei Południowej. W Azji największą popularnością cieszą się gry mobilne i to właśnie z tamtych rynków płynie zapotrzebowanie na nowe tytuły.

Szansa dla naszych

Perspektywiczny rynek gier mobilnych jest szansą dla polskich producentów, specjalizujących się w tego typu tytułach. Jednym z wiodących jest wrocławski Ten Square Games. Jego gra „Fishing Clash" okazała się globalnym sukcesem, a w tym roku – po długim oczekiwaniu na licencję – weszła do Chin. Studio ocenia debiut jako udany. Gra osiągnęła 1,2 mln pobrań w pierwszych trzech miesiącach obecności na tym rynku. Dzięki bliskiej współpracy z jednym z największych lokalnych wydawców, NetEase, jest dostępna w chińskim iOS, a obecnie wchodzi na Bilibili and Momoy, czyli na pierwsze z wielu lokalnych platform streamingowych Androida. Efektem pierwszych kampanii pozyskiwania chińskich użytkowników jest miejsce w pierwszej trójce najczęściej pobieranych i pierwszej dziesiątce najbardziej dochodowych gier sportowych na iOS.

W produkcje mobilne gra około 88 proc. ankietowanych – wynika z najnowszego raportu AdColony dla Mobiem Polska. 47 proc. osób gra, żeby wypełnić czas, ale już 40 proc. przyznaje, że impulsem do grania jest socjalizacja. Z kolei 8 proc. twierdzi, że gra, aby poznać nowe osoby. Ponad połowa respondentów spodziewa się, że gry mobilne w pewnym momencie staną się nowymi mediami społecznościowymi.

Obecnie na całym świecie jest prawie 3 mld graczy. To oznacza kilkuprocentowy wzrost w stosunku do zeszłego roku. Do 2024 r. liczba graczy może przekroczyć 3,3 miliarda.

Rzut oka na giełdę

Najwięksi producenci gier mobilnych notowani są na GPW. Prym pod względem wyceny wiodą Ten Square Games (2,5 mld zł) i Huuuge (2,3 mld zł). W czwartek opublikowano informacje z branżowego portalu Sensor Tower dotyczące listopadowych przychodów z portfela gier obu firm. W Ten Square Games wyniosły 7 mln dol., a w Huuuge 17 mln dol.

W TSG łączne przychody są na zbliżonym poziomie do zeszłego miesiąca, co jest zgodne z oczekiwaniami.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

– Na uwagę zasługuje „Fishing Clash", którego łączne przychody z Androida osiągnęły 4 mln dol. wobec 3 mln dol. w poprzednim miesiącu – komentuje Konrad Księżopolski, dyrektor działu analiz Haitong Banku.

Z kolei Krzysztof Tkocz, analityk DM BDM, zwraca uwagę, że Ten Square i Huuuge wygaszają pod koniec roku kampanie marketingowe ze względu na wysokie koszty reklam, co przekłada się na spadek dynamiki przychodów firm. – Ponadto jeżeli patrzymy na Ten Square, to nie możemy zapomnieć o sprawdzeniu wyników dla niedawno przejętej firmy Rortos oraz gry „Fishing Clash" na rynku chińskim – podkreśla Tkocz.

Z kolei Michał Wojciechowski, ekspert Ipopemy Securities, zwraca uwagę, że bazą do porównań jest bardzo dobry październik, w którym „Fishing Clash" odnotował najlepszy wynik od kwietnia tego roku, a kwiecień był ostatnim miesiącem niedotkniętym jeszcze zmianami polityki prywatności Apple.

W przypadku Huuuge listopadowe dane sprzedażowe były bardziej pod presją.

– Spodziewamy się natomiast, że spółka wynagrodzi słabsze przychody poprawą marży EBITDA, dzięki obniżeniu budżetów marketingowych – mówi ekspert Ipopemy. Dodaje, że dla grupy Huuuge kluczowe są teraz perspektywy gry „Traffic Puzzle", której skalowanie powinno rozpocząć się w przyszłym roku.