„Przewidujemy, że rentowność Grupy w roku zakończonym 1 stycznia 2015 będzie na poziomie zbliżonym do najwyższych oczekiwań konsensusu rynkowego" – oświadczył zarząd brytyjskiej grupy kinowej Cineworld, której największym akcjonariuszem jest Global City Holdings notowana w Warszawie.

Zarząd Cineworld nie sprecyzował do których prognoz się odnosi. Deklarację władz spółki można zestawić z prognozami analityków podsumowanych przez agencję Bloomberg. Według niej, średnia prognoz biur maklerskich wskazuje, że 2014 r. Cineworld zakończyło 623 mln funtów przychodów, 121,2 mln funtów EBITDA oraz 40,1 mln funtów zysku netto (około 220 mln zł).

Branża na Wyspach oczekuje rekordu

Notowania Cineworld odrabiały w środę spadek z wtorku, gdy z jednej strony jedno z biur obniżyło rekomendację dla akcji, a z drugiej inwestorzy w Londynie wystraszyli się danych o rynku kinowym w Wielkiej Brytanii i Irlandii i jego wynikach w 2014 roku.

Widzowie wydali w ub.r. w tamtejszych kinach o 2,9 proc. mniej niż w 2013 r., bo 1,1 mld funtów – podała firma analityczna Retrank. Nie podano danych o frekwencji, ale według analityków, frekwencja w tamtejszych kinach mogła spaść silniej niż o 2,9 proc.. Największe wpływy przyniosło kinom „Lego Movie" (przyniósł 34,3 mln funtów), goniony przez ostatnią część „Hobbita" (33,5 mln funtów).

Oczekiwania co do 2015 roku są rozbuchane. Zdaniem niektórych może to być najlepszy rok dla kin na Wyspach od lat 70.

Dla porównania, według wstępnych danych Boxoffice.pl, w Polsce, gdzie sukcesy odniosły lokalne produkcje, ub.r. był rekordowy zarówno pod względem frekwencji, która przekroczyła 40,2 mln widzów. Wydatki na bilety urosły zaś do 725 mln zł.

Lepiej niż rynek

Cineworld radziło sobie lepiej niż cały brytyjski i irlandzki rynek. Oprócz stwierdzenia zarządu o rentowności, w środę grupa opublikowała wstępne dane za 2014 rok: procentowe zmiany w linii przychodów wypracowanych w ciągu 52 tygodni ub.r. (rok miał tym razem niecałe 53 tygodnie) i to w podziale na dawny biznes (w Wielkiej Brytanii i Irlandii) oraz nowy, wniesiony przez Global City Holdings (w Europie Środkowowschodniej i Izraelu).

Autopromocja
RADAR.RP.PL

Przemysł obronny, kontrakty, przetargi, analizy, komentarze

CZYTAJ WIĘCEJ

Niemal we wszystkich liniach widać wzrosty. Wyjątek stanowią wpływy barów w kinach Cinema City, które spadły.

Łączne przychody grupy za 52 tygodnie ub.r. (pro forma, czyli przedstawione wraz z danymi kin Cinema City) powiększyły się o 1,7 proc., a przychody ze sprzedaży biletów o 3,8 proc., przy czym w regionie Europy Środkowowschodniej i Izraelu silniej, bo o 4,8 proc.

W 2013 r. Cineworld wypracował odpowiednio: 406 mln funtów przychodów, 72,3 mln funtów EBITDA i 21 mln funtów zysku netto. Kina grupy sprzedały 51,5 mln biletów. Wówczas nie była ona jeszcze właścicielem obiektów pod marką Cinema City i Imax.

Ile zysku dla spółki na GPW

Global City Holdings posiada obecnie 29 proc. akcji brytyjskiej grupy i konsoliduje jej wyniki metodą praw własności. Jeśli przyjąć, że kina wypracowały tyle zysku ile prognozują średnio analitycy, na GCH przypadłoby około 66 mln zł, czyli według szacunków „Parkietu" około 0,31 euro na akcję (do wyliczeń przyjęliśmy kapitał bez akcji własnych posiadanych przez GCH).

W 2013 r. cały biznes prawnego poprzednika GCH wypracował około 86 mln zł zysku netto (21,6 mln euro, 0,42 euro na akcję).

Spółka miała i ma w portfelu również akcje Ronsona (który został wystawiony na sprzedaż) oraz projekt parku rozrywki pod Mszczonowem. W ślad za spadkiem kursu Cineworld we wtorek potaniały także akcje Global City w Warszawie. W środę notowania „warszawskiej" firmy były relatywnie stabilne na spadkowym ogólnie rynku. Akcja kosztowała przed godziną 17-tą około 40,4 zł.