Stowarzyszenie Filmowców Polskich – Związek Autorów i Producentów Audiowizualnych ogłosił zwycięstwo w kolejnym sporze sądowym z jedną z największych sieci kin wielosalowych w Polsce – Cinema City Poland. Chodzi o tantiemy z trzech lat z tytułu praw autorskich do filmów, które za sprawą wyroku będzie łatwiej wyliczyć. Cinema City uważa, że radość filmowców jest przedwczesna i czeka na rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego.
Kilkanaście milionów złotych zaległości?
„Cinema City już po raz ósmy przegrywa w sądzie ze Stowarzyszeniem Filmowców Polskich” – ogłosili w mediach społecznościowych (LinkedIn) stowarzyszenie SFP i Dominik Skoczek, dyrektor SFP-ZAPA.
Powód satysfakcji organizacji twórców walczących z operatorem sieci multipleksów w sądach o tantiemy to styczniowy, najnowszy wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
Czytaj więcej
„Priscilla” to kolejny po „Elvisie” film wracający do świata króla rocka. I znów oglądamy Presleya oczami drugiej osoby.
Jak podało SFP, 26 stycznia 2024 r. sąd podtrzymał w całości korzystny dla stowarzyszenia wyrok sądu pierwszej instancji. W efekcie sieć Cinema City została prawomocnie zobowiązana do udzielenia stowarzyszeniu pełnych informacji na temat repertuaru, który multipleks wyświetlał w swoich kinach w latach 2018–2020.
Choć decyzja zapadła w sprawie o charakterze technicznym, SFP i Dominik Skoczek uważają ją za bardzo istotną.
Gdy Cinema City przekaże informację, SFP będzie mogło precyzyjnie sformułować wniosek o uregulowanie wynagrodzeń autorskich.
Stowarzyszenie szacuje, że nieuregulowane należności od multipleksu za wspomniane trzy lata mogą wynosić nawet kilkanaście milionów złotych.
– Jest to kolejny już wyrok kolejnego sądu, tym razem także własności intelektualnej, który przyznaje rację Stowarzyszeniu Filmowców Polskich w sporze z Cinema City. Jednak spółka niezmiennie i nieustannie lekceważy obowiązek rozliczania się z twórcami filmowymi i płacenia im należnego wynagrodzenia. To niespotykany nigdzie indziej w branży brak poszanowania prawa i ludzi kina – skomentował Dominik Skoczek, dyrektor SFP-ZAPA.
Jak można się domyślać, inaczej niż twórcy sprawę widzi szefostwo Cinema City Poland.
– Wyrok z 26 stycznia dotyczy udzielenia informacji, a nie zapłaty tantiem i nie przesądza o racji SFP-ZAPA – uważa Oldrich Kubista, członek zarządu Cinema City Poland i dyrektor operacyjny spółki.
– Wyroki dotyczące udzielenia informacji na rzecz organizacji zbiorowego zarządzania nie są rzadkością w tego typu postępowaniach i w żaden sposób nie przesądzają o konieczności wypłaty tantiem w żądanej przez OZZ wysokości – twierdzi Oldrich Kubista.
Zaprzeczenie idei tantiem
Przypomina on również, że kinowa spółka czeka na rozstrzygnięcie innego typu. – Zwracamy uwagę, że SFP-ZAPA pobiera lub chce pobierać wynagrodzenia od wyświetlania filmów amerykańskich, których współtwórców nie reprezentuje i z pobranych milionów złotych wypłaca im jedynie symboliczne kilka dolarów rocznie na podstawie umów zawartych ze studiami amerykańskimi. Tak było z zapłaconą przez nas kwotą ponad 10 milionów złotych, z której do współtwórców filmów amerykańskich, które stanowią 70 proc. repertuaru, trafiło kilkaset dolarów. Jest to zaprzeczenie idei tantiem – mówi Oldrich Kubista.
Czytaj więcej
„Argylle – Tajny szpieg” to kolejny argument w dyskusji, dlaczego współczesne blockbustery nie porywają.
– W tej sprawie czekamy na rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego, do którego skierowaliśmy także wniosek o skierowanie pytań do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w zakresie zgodności takiej wykładni prawa polskiego z przepisami unijnymi – dodaje.
O tym, że w ubiegłym roku wniosek Cinema City Poland został przyjęty do rozpatrzenia przez Sąd Najwyższy, pisaliśmy na łamach „Rz”. Wyznaczono nawet datę rozprawy, ale została odwołana. Kolejnego terminu na razie nie wyznaczono.
– Od kilkunastu lat proponujemy SFP-ZAPA wypłaty tantiem dla twórców, których reprezentują, np. twórców polskich i europejskich, ale SFP-ZAPA odmawia – twierdzi Kubista. Wylicza on, że Cinema City wypłaciło do tej pory w Polsce około 70 mln zł tantiem twórcom i wykonawcom.
– Jesteśmy gotowi płacić tantiemy również twórcom reprezentowanym przez SFP-ZAPA, ale w wysokości uzgodnionej w transparentnej procedurze administracyjnej pod nadzorem ministra kultury – dodaje menedżer sieci.
Inni płacą
Cinema City stoi na stanowisku, że OZZ unikają wypełnienia zapisów ustawy z 2018 r. i złożenia do Komisji Prawa Autorskiego działającej przy ministrze kultury jednego wspólnego wniosku o wspólną stawkę.
– Pozostałych kilkuset operatorów kin w Polsce, w tym także ci najwięksi, tacy jak Helios i Multikino, już od dawna reguluje swoje zobowiązania wobec twórców filmowych chronionych przez SFP-ZAPA. Nie ma żadnych podstaw, aby Cinema City obowiązywały inne zasady – uważa zaś Dominik Skoczek.
Cinema City Poland należy do brytyjskiej sieci kin Cineworld, przejętej przez wierzycieli z powodu problemów finansowych po pandemii.