To portret namalowany przez artystę jeszcze w początkach jego kariery. Przedstawia młodego człowieka w białej koszuli, ciemnej szacie i berecie. Obraz jest bardzo widowiskowy i znakomicie wpisuje się w tycjanowską manierę i styl malowania – mówi prof. Wojciech Fałkowski, dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie.
Portret niewielkich rozmiarów: 40 x 30,5 cm jest bardzo dobrze zachowany, a pełen blask przywróciła mu niedawno staranna konserwacja przeprowadzona we Włoszech.Obraz przedstawia młodego mężczyznę w wieku około 18–20 lat o marzycielskim spojrzeniu, o długich kasztanowych włosach, z młodzieńczym wąsikiem nad zmysłowymi ustami.
Czytaj więcej
Niezwykłą wystawę arcydzieł z kolekcji lwowskich muzeów prezentuje Zamek Królewski w Warszawie.
Dzieło charakteryzuje typowa dla Tycjana „czułość” pociągnięć pędzla – mimo niewątpliwej tendencji idealizacyjnej artysta jawi się nam jako apologeta zmysłowości. Ze swobodą i precyzją rejestruje miękkość skóry, czerwień warg oraz subtelną grę cieni na policzku, brodzie, szyi. A jednocześnie przesycone jest poetycką aurą, bazującą na empatii, być może oddającej bliskie relacje między modelem i twórcą.
Dzieło prezentowane jest na Zamku jako depozyt prywatnej kolekcji, której właściciel mieszka zagranicą. Do niedawna obraz był opisywany jako pochodzący z kręgu Tycjana (obecny właściciel kupił je na niewielkiej aukcji jako dzieło nieznanego autora).
Eksperci po wnikliwych badaniach nie mają jednak dziś wątpliwości, że jest to dzieło samego Tycjana.
Opinia badaczy
6 październiku na Zamku Królewskim odbyło się sympozjum Międzynarodowego Komitetu Tycjanowskiego, najwyższego autorytetu w kwestii ustalania i potwierdzania autorstwa dzieł artysty. Uczestniczyli w nim prof. Bernard Aikem, profesor historii sztuki z Uniwersytetu w Weronie, Caterina Canetti – dyrektor CNA Florence - Artistic Sector i konserwator oraz dr Gianluca Poldi - konserwator, którzy przedstawili wyniki swych porównawczych studiów oraz badań przeprowadzonych w trakcie konserwacji dzieła Włoszech.
Czytaj więcej
Zamek Królewski w Warszawie prezentuje 160 znakomitych dzieł sztuki antycznej oraz renesansowej z XV wieku.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Znaleźli wiele podobieństw z innymi Tycjanowskimi dziełami: freskiem z serii „Cudów św. Antoniego” w Scuola del Santo, siedzibie Arcybractwa św. Antoniego w Padwie, z „Portretem młodzieńca” z Frick Collection i „Głową młodzieńca w czerwonym berecie” z Städelsches Kunstinstitut, a także w sposobie opracowania ust z „Portretem kobiety” w National Gallery w Londynie. I datowali obraz na 1510-1515 rok.
Wyniki porównania pigmentów oraz innych materiałów, jak i szczegółów techniki malarskiej - np. brak szkicu na płótnie – potwierdziły z kolei ścisły związek wizerunku z warsztatem malarskim Tycjana, największego mistrza sztuki portretowej epoki nowożytnej. Artysty - oficjalnego malarza republiki weneckiej, którego ogromna spuścizna niesie wciąż wiele zagadek.
Prof. Wojciech Fałkowski powiedział „Rz”, że Zamek chciałby zakupić obraz do własnej stałej kolekcji. Jest to możliwe, jeżeli tylko uda się pozyskać środki na ten cel.