Reklama

Najlepsza powieść czeskiego mistrza po polsku

„Przypadki inżyniera ludzkich dusz” opowiadają o historii XX wieku bez patosu. Dramatom świadków epoki totalitaryzmów Skvorecky nadaje ludzki wymiar.
Josef Skvorecky, Przypadki inŻyniera ludzkich dusz, Przełożył Andrzej S. Jagodziński, Pogranicze. Se

Josef Skvorecky, Przypadki inŻyniera ludzkich dusz, Przełożył Andrzej S. Jagodziński, Pogranicze. Sejny 2008

Foto: Rzeczpospolita

W tej opowieści nie ma wielkich słów, za to są wielkie uczucia. O pierwszej miłości, która przypadła na czas wojny, młodzieńczym buncie przeciw hitlerowskiemu okupantowi i sowieckim „wyzwolicielom”, nadziejach na lepszy świat, wreszcie o emigracji do Kanady Skvorecky pisze w sposób właściwy wspaniałym czeskim prozaikom.

Mądry dystans i łagodna ironia przywodzą na myśl twórczość Hrabala, doskonały humor kojarzy się z Haszkiem. „Przypadki inżyniera ludzkich dusz” to dla wielbiciela dobrej prozy obowiązkowa lektura.

Narratorem powieści jest Daniel Smirzicky – alter ego autora, postać dobrze znana czytelnikom poprzednio wydanych w Polsce książek Skvorecky’ego, choćby „Piątego batalionu czołgów”.

Smirzicky jest wykładowcą literatury na uniwersytecie Edenvale, specjalistą od Conrada, Fitzgeralda i Faulknera, a także pisarzem, którego powieści w ojczyźnie znalazły się na indeksie. Publikuje w niezależnym wydawnictwie emigracyjnym w Kanadzie. Wolne chwile spędza na debatach z lewicującymi studentami. Próbuje dowieść, że „każda rewolucja z użyciem przemocy kończy się dezercją i powrotem do zgwałconych ideałów”. Uświadamia sobie przy tym, jak trudno przekazać innym doświadczenie wyniesione z komunistycznego „raju”. Spotyka się z Czechami, którym po zdławieniu praskiej wiosny udało się uciec z kraju.

Wśród emigrantów znaczącą postacią jest słowiańska piękność o obfitych kształtach Milenka Cabicarova. Niesprawiedliwie, lecz sympatycznie nazywana Debilinką głównie za sprawą ekstrawaganckich kreacji i oryginalnego stylu wypowiedzi: „Anforcznetly teraz jestem akurat bizy, a enyłej, ty masz w środku jakiś dejt, rajt?”.

Reklama
Reklama

Towarzyskim rozmowom ton nadają niepoprawni stratedzy, którzy zamierzają stworzyć narodowowyzwoleńczą armię ludu czechosłowackiego. Spośród emigrantów w wieku poborowym chcą utworzyć kompanię do zadań specjalnych. By oswobodzić ojczyznę, żołnierze wyskoczą ze specjalnych samolotów, które latają w stratosferze, więc są poza zasięgiem rakiet przeciwlotniczych.

„Spytałem – relacjonuje Smirzicky – czy nie zlikwidują wszystkich w powietrzu, bo lot na spadochronach ze stratosfery trochę trwa... Nie. Wszyscy będą spadać bez spadochronów i otworzą je dopiero dwieście metrów nad ziemią”. Jako że posiedzenie strategów było mocno zakrapiane, a prof. Smirzicky trzymał się nadzwyczaj dzielnie, został awansowany z sierżanta na porucznika. Przydzielono mu też funkcję dowódcy plutonu czołgów pływających, które miały zostać zrzucone na spadochronach ze stratosfery.

Andrzej S. Jagodziński, autor znakomitego przekładu, zauważył, że w powieści Skvorecky posłużył się techniką montażu filmowego. Pisarz przeplata przeszłość z teraźniejszością, sceny dramatyczne z komicznymi. Zna wartość anegdoty, po mistrzowsku zmienia nastrój – śmieszy do łez, by po chwili wbić czytelnikowi szpilę w samo serce.

Jak podkreśla Jagodziński, z książki płynie wciąż aktualna konstatacja, że „świństwa powtarzają się w wariantach, których schematy są do siebie zawstydzająco podobne”.

Pisarz ma o tym ostrzegać, a jeśli czyniąc to, unika kaznodziejskiego tonu, czegóż chcieć więcej?

[i]Josef Skvorecky, Przypadki inŻyniera ludzkich dusz, Przełożył Andrzej S. Jagodziński, Pogranicze. Sejny 2008[/i]

Warszawa
Skandal w Muzeum Literatury. Ludzie kultury żądają usunięcia radnej KO
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Literatura
„Przemienienie”: Szczepan Twardoch na tropie putinowsko-prawicowego spisku
Literatura
Laureat Pulitzera'25: rozliczenie z Ameryką z Trumpem w tle
Literatura
Gustaw Herling-Grudziński krytycznie o Mrożku, Wajdzie i Wałęsie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama