Sheryl Crow. Wojująca dama i jej przyjaciele

Sheryl Crow nagrała pożegnalny ponoć album „Threads” z udziałem Erica Claptona, Keitha Richardsa i Stinga.

Publikacja: 25.08.2019 21:00

Sheryl Crow stała się objawieniem 1995 r., zdobyła wtedy trzy nagrody Grammy, teraz twierdzi, że nie

Sheryl Crow stała się objawieniem 1995 r., zdobyła wtedy trzy nagrody Grammy, teraz twierdzi, że nie będzie już wydawać płyt

Foto: shutterstock

Sprzedała ponad 50 mln płyt. Jej największe hity to „All I Wanna Do” i „My Favorite Mistake”. Ale kto chce poznać pierwsze sceniczne próby Sheryl Crow, powinien odszukać filmowy zapis trasy koncertowej Michaela Jacksona „Bad” (1987–1989), podczas której śpiewała z królem popu „I Just Can’t Stop Loving You” tak emocjonalnie, że zaowocowało to publikacjami, iż jest jego kochanką.

– Świetnie się bawiłam i uczyłam show-biznesu. Idąc na casting, nie miałam nawet paszportu. Nagle wyjechałam na światowe tournée i śpiewałam dla 70 tysięcy widzów – wspominała.

Pierwsze jej wokalne próby można usłyszeć w reklamówkach McDonald’s. Solowa kariera zaczęła się od porażki. Debiutancka płyta trafiła do archiwum wytwórni. Sheryl nie pozostało nic innego, jak grać w prowincjonalnej knajpie Tuesday Night Music Club. Zainspirowana tym płyta „Night Music Club”, rozeszła się w ponad 10 mln egzemplarzy i przysporzyła artystce w 1995 r. trzy Grammy, w tym za objawienie roku.

Od zabawy do protestu

Poznaliśmy ją jako wokalistkę śpiewającą o tym, że jej jedynym celem jest dobra zabawa. Ale jednocześnie potrafiła wykonać niebanalne „Run Baby Run” czy „Leaving Las Vegas”. Zaskoczeniem dla fanów muzyki lekkiej, łatwej i przyjemnej był jej drugi album. Zwróciła się w stronę muzyki folkowej, podążyła tropem idoli młodości – Boba Dylana i The Rolling Stones.

– Gdybym mogła wybierać, chciałabym żyć w latach 60., podziwiać Dylana i Hendriksa, generację, która zmieniła świat – mówiła.

Stała się pierwszą wojującą damą amerykańskiego pop rocka. Śpiewała o aborcji, bezdomnych i zagrożeniu światowym konfliktem. Może dzięki wojowniczemu charakterowi zyskała sympatię producentów Jamesa Bonda. Wykonała przewodni szlagier w filmie „Tomorrow Never Dies”.

Trzecia płyta „The Globe Sessions” (1998) była jeszcze bardziej gitarowa i mroczna – źle skończył się romans z Erikiem Claptonem, dla którego śpiewała w chórkach przed rozpoczęciem solowej kariery. Plotkowano, że przygoda znalazła finał w piosence „My Favourite Mistake”, choć ona temu zaprzeczała.

Bob Dylan podarował jej „Missisipi” ze swojej przełomowej sesji „Time out Mind". Depresja minęła, a Sheryl przeżywała w 1999 r. dni chwały podczas koncertu w nowojorskim Central Parku, gdzie na scenie towarzyszył jej... Eric Clapton, Keith Richards z The Rolling Stones, Stevie Nicks i Dixie Chicks.

Po inwazji na Irak stała się aktywistką antybushowskiego ruchu amerykańskich artystów, demonstracyjnie nosiła koszulkę z napisem „Nie wierzę w twoją wojnę, Mister Bush!”. Została też ulubienicą kronik towarzyskich – za sprawą związku z kolarską gwiazdą, Lance’em Armstrongiem. Album „Wildflower” (2005) świadczył, że nie był to łatwy związek. Narzeczeni ogłosili zaręczyny i datę ślubu, ale odwołali ceremonię.

Niedługo po rozstaniu dowiedziała się, że ma raka piersi. Chorobę pokonała i postanowiła zostać matką. Adoptowała dziecko. Podążała tropem wytoczonym przez Boba Dylana: stanęła z gitarą przed Białym Domem w Waszyngtonie i jak zwykła amerykańska dziewczyna zaśpiewała piosenkę „Good Bless This Mess” o powrocie brata z bezsensownej wojny.

Ale przyszedł mniej twórczy okres. Po koncertowym albumie „Sheryl Crow and Friends” sprzedawanym z nalepką „The Best Live", ukazał się kolejny – „The Very Best of Sheryl Crow”. Na „100 Miles from Memphis” szukała sposobu na comeback, sięgając po muzykę soul. Bez sukcesu.

Przyszłość w sieci

Udało się dopiero teraz. Nowy album zatytułowany jest „Threads („Więzy”). – Chciałam nagrać płytę z muzykami, kompozytorami i producentami, którzy stanowili dla mnie inspirację, a zaprosiłam również tych, którzy będę mieli wiele do powiedzenia w przyszłości – mówi Crow.

Zaskakująco brzmi inna jej wypowiedź: – Nagranie i wydanie nowej płyty zabiera mnóstwo czasu, energii, a także pieniędzy. A ludzie nie chcą już chyba słuchać albumów, dlatego to ostatnia w mojej dyskografii płyta. Jeżeli nagram coś nowego, wpuszczę to do sieci.

Jednym z patronów płyty stał się Johnny Cash. Historia „Redemption Day” jest wyjątkowa. Sheryl Crow skomponowała ten utwór jako zapis wyprawy do Bośni w 1996 roku, gdzie towarzyszyła Hilary Clinton. Opublikowała piosenkę na swojej płycie, po czym sięgnął po nią Cash. Jego nagranie ukazało się pośmiertnie. Z myślą o zmontowanym teraz komputerowo duecie Sheryl dostała błogosławieństwo rodziny barda, co nie dziwi, była bowiem mu bliska, śpiewała na jego pogrzebie.

– Piosenka o bezsensie wojny trafia ponownie w swój czas – powiedziała. – Pamiętam wojnę w Wietnamie i protesty przeciwko nim. Teraz sama jestem matką dwójki dzieci, obawiam się o ich przyszłość, a dzięki tej piosence mogę nauczyć ich współczucia oraz uważnego słuchania myślących inaczej niż my.

„Tell Me When It's Over” skomponowana z Chrisem Stapletonem to wzorcowa piosenka o rozstaniu. Można w nie wyczytać nawiązania do wcześniejszych hitów, m.in. „My Favorite Mistake”.

Sheryl Crow już wcześniej nagrywała i występowała z Keithem Richardsem, więc kompozycja Stonesów „The Worst” z płyty „Voodoo Lounge” jest piękną kontynuacją wieloletniej współpracy. Zaśpiewała też „Border Lord” z Krisem Kristoffersonem, podkreślając swoje folkowo-countrowe korzenie. W tym stylu jest „Prove You Wrong” śpiewane wraz ze Stevie Nicks oraz „Lonely Alone” z udziałem Willie Nelsona.

W premierowej piosence „Still the Good Old Days” partneruje jej Joe Walsh, gitarzysta The Eagles, znany z solówki w „Hotel California”. Tym razem też pokazał rockowy pazur, Crow zaś zagrała na gitarze basowej.

Wydarzeniem jest nowa interpretacja „Beware of Darkness” George’a Harrisona, zagrana i zaśpiewana z udziałem Erica Claptona, Stinga i młodziutkiej Brandi Carlile. Zaskakująco brzmi „Wouldn’t Want to Be Like You” razem z Annie Clark. Sheryl rozpoczyna piosenkę niezwykle dynamicznym rapem. To jej księżycowy krok w przyszłość.

Sprzedała ponad 50 mln płyt. Jej największe hity to „All I Wanna Do” i „My Favorite Mistake”. Ale kto chce poznać pierwsze sceniczne próby Sheryl Crow, powinien odszukać filmowy zapis trasy koncertowej Michaela Jacksona „Bad” (1987–1989), podczas której śpiewała z królem popu „I Just Can’t Stop Loving You” tak emocjonalnie, że zaowocowało to publikacjami, iż jest jego kochanką.

– Świetnie się bawiłam i uczyłam show-biznesu. Idąc na casting, nie miałam nawet paszportu. Nagle wyjechałam na światowe tournée i śpiewałam dla 70 tysięcy widzów – wspominała.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kultura
Słynny Festiwal BBC Proms w Londynie i w radiowej Dwójce
Kultura
Bohaterami letnich wystaw Naomi Campbell, Yoko Ono i Andy Warhol
Kultura
Magdalena Kaczorowska nową dyrektorką Polskiej Opery Królewskiej
Kultura
Pożegnanie Jerzego Stuhra
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Kultura
Trzydniowe urodziny warszawskiej Starówki